sobota, 2 listopada 2013

Zapraszam do kuchni.

Ostatnio zdałam sobie sprawę, że nadal nie pokazałam kuchni, więc dzisiejszy wpis będzie typowo kuchenny.


Do kuchni wchodzi się przez jadalnię i jest ona otwarta na to pomieszczenie, więc zyskaliśmy trochę przestrzeni i więcej światła. W miejscu witrynek stanowiących granicę obu pomieszczeń była ściana. Na dodatek w kuchni nie było okna, było tam ciemno i ponuro. Znalazłam zdjęcia zrobione 4 lata temu, kiedy powoli zabieraliśmy się za remont. Na fotkach widnieją poszczególne etapy odkrywania tej ściany. Tak wyglądało to wcześniej:


Poprzedni właściciel mieszkania rozpoczął remont, którego nigdy nie skończył, bo w ogóle w tym mieszkaniu nie zamieszkał. Jednak zdołał pieczołowicie zabudować ścianę płytami kartonowo-gipsowymi. Po ich usunięciu ukazały się belki, których się spodziewaliśmy, nie wiedzieliśmy tylko, w jakim będą stanie.


Poprosiliśmy o konsultację architekta i za jego zgodą wyjęliśmy prawie wszystkie cegły i usunęliśmy fragment belek.


Po tych ciężkich robotach przyszedł czas na dłubaninę. Trzeba było doprowadzić do ładu belki. Gruntownie je oczyściliśmy, bo były oblepione wszystkim, co się dało.
 Jakimś cudem udało się zmieścić ikeowskie witrynki w szczeliny między belkami. Problemem była różnica poziomów pomiędzy pomieszczeniami, bo do kuchni prowadzi niewielki stopień.  Do teraz nie wiem, jak mój Mąż sobie z tym  remontem poradził, a wszystko zrobił sam! Zawodowo w ogóle się takimi sprawami nie zajmuje, chociaż politechniczne wykształcenie pewnie mu w tym trochę pomogło :) Mężu – duma jestem baaardzo!
Tak dzisiaj prezentuje się ten kącik:


Ale wróćmy do kuchni. Baza to klasyka, czyli oklepany STAT. Ja pokochałam te meble od pierwszego wejrzenia i po tylu latach użytkowania wiem, że nie zamieniłabym ich na inne. Zdają egzamin w kuchni, w której się gotuje i piecze, hehe. I to intensywnie. Blat jest dębowy i też jestem z niego w 100% zadowolona.
 Do tego ceramiczny zlew i piekarnik Smeg, do którego zakupu musiałam dłuuuuugo przekonywać Męża, ale teraz i On go docenił.
 Długo myślałam nad kaflami. Jakoś chciałam przełamać tę białą plamę kolorystyczną i trafiłam na hiszpańską mozaikę. Od razu się w niej zakochałam i zamówiłam w ciemno na podstawie zdjęcia ze strony sklepu. Trochę obaw było, ale w rzeczywistości kafelki prezentowały się jeszcze lepiej. Nie wyglądają idealnie, są w postarzanym klimacie i do tego uzupełnieniem jest fuga przypominająca szorstki cement.

Jeszcze jedno zdjęcie się znalazło, a na nim ciekawostka: w kuchni mamy małe okienko tuż przy podłodze. Niestety, zostało zasłonięte przez szafkę, ale odkąd jest z nami Adka się z tego cieszę, bo miałam w związku z nim katastroficzne wizje. Czasami dostaję od Was pytania o te meble z Ikei. Jeśli chodzi o montaż – nie musicie się ich bać i poradzi sobie z tym nawet laik. W naszym przypadku utrudniały sprawę krzywe ściany, skos, wspominane belki, a udało się bez większych problemów. Jedynie blat docinał stolarz, bo tak grube i duże powierzchnie wymagają już specjalistycznego sprzętu.


Reszta to już moja przyjemność, czyli dekorowanie. Przedmioty zbierane latami teraz w końcu mają swoje miejsce. Bardzo chwalę sobie tę obrotową tacę – niby drobiazg, a bardzo ułatwia sprawę.


A kilka dni temu trafiłam na niedrogi ceramiczny czajnik i od razu go przygarnęłam. Nie mogłam inaczej:) 


Drobiazgi do kuchni kompletuję powoli. Ostatnio dostałam od Mamy butelkę upolowaną na giełdzie staroci.


 A tu druga strona kuchni. I pomyśleć, że tu miała być ściana…


Dzięki jej usunięciu mogłam w przestrzeni między belkami powiesić tzw. zielnik – wieszak, na którym przechowuję wiele drobiazgów, które lubię mieć w kuchni pod ręką. 


Tak w skrócie prezentuje się moja kuchnia. Tradycyjna, klasyczna. Jakoś jestem odporna na wszelkie trendy panujące w urządzaniu wnętrz: nie dla mnie black&white, styl marokański czy industrialny. Owszem, podobają mi się szalenie wszelkie zdjęcia je prezentujące, ale ja w takich wnętrzach nie potrafiłabym się odnaleźć. Marzyła mi się kuchnia funkcjonalna i ciepła. Taka domowa, po prostu. My się w niej dobrze czujemy i chyba o to chodziło :)
Ciekawa jestem Waszych opinii :)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za każdy komentarz, który tu zostawiacie!



109 komentarzy:

  1. Twoja kuchnia jest prześliczna, uwielbiam takie zestawienia kolorystyczne i fakturowe:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biel i niebieski to zdecydowanie moje kolory. Mało u mnie innych, nie potrafię się przekonac. dziękuję za miłe słowa!

      Usuń
  2. Cudna kuchnia...wlasnie czeka na przemiane nasza kuchnia i napewno bedzie podobna... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie obejrzę Twoją kuchnię :) cieszę się, że taki styl podoba się nie tylko mnie :)

      Usuń
  3. Wspaniale wyglada!Niczym z pisma wnetrzarskiego:)
    Pozdrawiam;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, taki komplement :) dzięki!!!

      Usuń
  4. To co bylo a jest? Patrzac na zdiecia od razu mamy odpowiedz.Jest cieplo przytulnie i swietnie ze sie w niej dobrze odnajdujesz i czujesz.W koncu to serce domu.Wiele osob marzy o takim kawałku kuchennej powierzchni.Moja tez juz prawie gotowa.Czekam na fronty.I chodz to nie Ikea (dobrze napisalas oklepany lubiany stadt) mysle ze tez mam pieknie::))mam to czym marzylam.::)Dodatki z Ikea owszem...nie moglam sie obyc:)Pieknie mieszkasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miły komentarz. Nasza kuchnia plus pokój obok to główne miejsce urzędowania w naszym mieszkaniu. Wszyscy tu przesiadują. ciekawa jestem Twojej kuchni :)

      Usuń
  5. Podoba mi się, choć sama raczej w kuchni poszłam w inny styl. Na Stata się zasadzałam, ale koniecznie chciałam białe szafki a Stat jest lekko żółtawy. Do stylowych kuchni idealny.
    Kafle masz boskie, świetnie odnajdą się w każdej kuchni. Ale drewnianych blatów trochę żałuję, mam już z 6 lat i teraz myślę, że jednak trzeba było kupić albo jakąś stal, kamień (pierwotnie chciałam w ogóle uddena). W pobliżu zlewu muszę koniecznie przeszlifować i zaolejować.

    W ogóle kuchnia fajoska, taka ciepła (te malowane czajniki też mnie kręcą)

    Poza tym szacun dla męża, wielką robotę zrobiliście, choć kurka nie wiem czy nie zawahałabym się patrząc na ten mur z belkami, ale jak sama piszesz potrzebowałaś przestrzeni i światła.

    To okienko na dole czad, jak ja lubię nietypowe rozwiązania w kamienicznych mieszkaniach :))

    Ściskam Marto i zapraszam pod nowy blogowy adres http://arttextillhouse.blogspot.com
    Renata (dom artystyczny)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas blaty są szlifowane dwa razy w roku i to im w zupełności wystarcza. Po szlifowaniu je solidnie olejujemy i trzymają fason :) Podobno powinno się częściej, ale u nas tak wystarcza. Wiesz, ile ja się wahałam nad tą ścianą... Też szkoda mi było tych cegiel, ale wizja kuchni - klitki mnie przerażała jeszcze bardziej. No nie dało się inaczej. Dzięki za nowy adres, muszę pisac do Ciebie w sprawie szycia :) Pozdrawiam !!!

      Usuń
  6. Piękna kuchnia , bardzo klimatyczna od razu widać ile serducha zostało włożone w każdy detal.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dużo było też chwil zwątpienia i zniecierpliwienia, bo strasznie się ten remont dłużył, ale teraz jestem szczęśliwa.

      Usuń
  7. Pracy mnóstwo, ale opłaciło się! Belki nadają klimat, jest bardzo ciepło i przytulnie, a kuchnia jest piękna:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to ciepło właśnie chodziło. Super, że też tak to pomieszczenie odbierasz :)

      Usuń
  8. Kuchnia nie do końca w moim stylu ale podoba mi się i to bardzo:) Także mam tego oklepanego sztata choć u mnie przez przypadek rozpanoszył się Londyn :P
    Pozdrawiam cieplutko,
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stat górą!! :))) Ja go lubię za złamaną biel, taki nieszpitalny odcień. Miło mi, że napisałaś komentarz, mimo że jak sama wspomniałaś, to nie do końca Twój styl. Bardzo sie cieszę :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
    2. To nie mój styl bo ja wybitnie leniwa jestem i uprawiam spory minimalizm by potem nie mieć za dużo sprzątania :P
      :)

      Usuń
    3. Bo ja przy sprzataniu sie relaksuję. Pracę mam na najwyższych obrotach, więc takie "bezmyślne" zajęcia resetują umysł :)

      Usuń
  9. piękna, ciepła i baaardzo przytulna :))) a do tego nietypowa :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze, że też tak odbierasz moją kuchnię, bo miałam wątpliwości, czy nie jest czasem tak, że tylko mi się wydaje, hihi.

      Usuń
  10. Rewelacyjna kuchnia, urządzona ze smakiem - wprowadziłabym się od razu :) Kawał dobrej roboty odwaliliście, efekt końcowy wynagradza te początkowe trudy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Momentami to była droga przez mękę, zwłaszcza, że na tej drodze pojawiła się maleńka Adka. Remont plus małe dziecko to pierwszy krok do rozwodu :))))) Dzięki za miłe słowa :)

      Usuń
  11. Kuchnia wyszła super. Takie mebelki też planowałam ale ostatecznie wybrałam inne (why ????) i do dziś żałuję. Piękne kafle, lampa, zlew i belki. Chciałaś ciepłej i domowej kuchni i wyszło dokładnie tak jak chciałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jak to dobrze, że dla Was taka kuchnia też jest przytulna w odbiorze. Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Z ciekawością i zadowoleniem przeleciałam sobie przez ostatnie posty i muszę przyznać, że bardzo ładne To Wasze poddasze... klimatyczne, gustowne i przytulne. Lubię poddasza bo ich urządzanie wymaga nie lada główkowania i pomysłowości. A tutaj efekt jest SUPER !!!!

    Pozdrawiam weekendowo:)
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję!!! Bardzo się cieszę, że nasze poddasze się podoba. Bardzo jest niewdzięczne przy urządzaniu, ale daje też wiele nietypowych możliwości. Pozdrowienia!

      Usuń
  13. piękna kuchnia! a w szczególności kafle :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Milá Mio, nádherný blog a moc krásná kuchyň ....Marki

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo, bardzo mi się podoba Twoja kuchnia. Klasyka, belki + te hiszpańskie kafelki to idealny wybór. Jestem zachwycona:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Zauważenie w mojej kuchni klasyki to to o co mi podczas urządzania chodziło. Pozdrawiam!

      Usuń
  16. Aaa jaka boska - kafle wspaniałe - nie mogę się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Pamiętam, że przez pierwsze dni po położeniu kafli nie wierzyłam, że to moja kuchnia. totalnie odmieniły to wnętrze.

      Usuń
  17. Jest cudownie, ile ja bym dała za te odkryte belki ... niestety kilka lat temu jakoś na nie nie wpadłam ... Ja też mam meble z Ikea i jestem bardzo zadowolona, blat co prawda nie dębowy tylko buk, bo dębu nie było na stanie, ale wiele się nie różni. Uwielbiam takie klimaty :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!!! Ja to zaklinałam tę ścianę, żeby tam te belki były :) Nie były w najlepszym stanie, ale teraz cieszą oczy :)

      Usuń
  18. Twoja kuchnia jest taka przytulna, ciepła :) a te belki.... nadają takiego klimaty, że az Ci ich zazdroszczę :p
    pozdrawiam
    Adnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!!! belek to sama sobie zazdroszczę :)))) Ale trzeba przyznac, że w dużej mierze to one robią klimat tego pomieszczenia.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  19. Piękna kuchnia :)))
    A gdzie udało Ci się upolować taki piękny czajnik?
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!!! A tym czajniczkiem to zaskoczyła mnie poczciwa Biedronka :)

      Usuń
  20. Kafle są obłędne a kuchnia w ogóle śliczna

    OdpowiedzUsuń
  21. I lampa super, i te belki genialne

    OdpowiedzUsuń
  22. Twoja kuchnia jest prześliczna! Gdybym się tam wprowadziła nie zmieniłabym niczego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę z takich słów :))

      Usuń
  23. Jezu (przepraszam, wiem, ze nie powinnam) jak cudnie!!!!!tyle ciepla w tej kuchni, tyle osobowosci...naprawde super, a tym bardziej "super", ze powstala dzieki waszej wlasnej pracy i pomyslowosci!!! buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, kiedy coś powstaje dzięki własnej pracy, jest o wiele cenniejsze. Ale co nerwów i kombinowania to kosztowało, to tylko my wiemy :))))) Dziękuję za pochwały!

      Usuń
  24. Bardzo pomysłowo, wspaniale wykorzystana przestrzeń.Podziwiam Waszą pracowitość i efekty Waszej pracy. Jest co podziwiać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miły komentarz. Remontowaliśmy etapami, z doskoku, więc długo trwał, ale mam w końcu wymarzoną kuchnię :)

      Usuń
  25. Bardzo pięknie wszystko zagospodarowałaś!
    Lubię takie kolorki! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Jej jest prześlicznie!!! uwielbiam takie drewniane bele i te kafle w odcieniach niebieskości i bieli... meble, kuchenka! zabudowa kaloryfera...tyle rzeczy mi się podoba, że ciężko tutaj oko zawiesić na jednym elemencie wystroju:)
    uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu bardzo za tyle miłych słów!!!
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  27. Jak oglądam Twoją kuchnię, za każdym razem napatrzeć się nie mogę... I jest tak miło, domowo i przytulnie. Kawał ciężkiej roboty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ciężka była ta robota i dłuuuugotrwała :))))) Ile razy miałam tego dośc?! :) Ale takie komentarze radują niezmiernie :) Dziękuję!

      Usuń
  28. Jest super, bardzo mi się podoba. Mogłabym u Ciebie zamieszkać ;), bo gust mamy bardzo podobny. Prace męża podziwiam, no i samego męża zazdroszczę, bo mój do wszystkiego ma dwie lewe ;(. Pozdrawiam serdecznie. Często do Ciebie zaglądam, ale nie zawsze zostawiam ślad :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Możesz wprowadzac się nawet jutro! :))) Bardzo się cieszę, że kuchenka się Tobie spodobała :)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mia, mnie dwa razy nie mówić :), tym bardziej że mieszkam rzut takim większym beretem ;), tak trochę bardziej na północ :). Mam takiego małego bloga na bolxie, ale nie najlepiej mi to idzie ;( http://audrey60.blox.pl/html. pozdrawiam.

      Usuń
    2. Idę w odwiedziny :)

      Usuń
  30. Śliczna, klimatyczna kuchnia. Bardzo podobają mi się kafelki. Meble Stat też mam, ale niestety po kilku latach bardzo intensywnego używania przez naszą sześcioosobową rodzinę na niektórych frontach (a w zasadzie na ich brzegach) lakier zaczął się kruszyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie narazie meble są bez zarzutu, a mam je ponad 4 lata. W Ikei podobno takie przypadki jak Twój można skutecznie reklamowac. To 6 latach takie rzeczy nie powinny się przytrafiac.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  31. Istne cacuszko :) Gratuluję szczerze, tym bardziej, że stworzone na małej i trudnej przestrzeni. Ja też bym się w tej kuchni odnalazła ;) A zielnika zazdroszczę, bo nie mogę takiego namierzyć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!! Przestrzeń trudna, ale z mnóstwem możliowści aranżacyjnych :) Zielnik jest z allegro, szukałam chyba po słowach: wieszak na zioła.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  32. Cudowna kuchnia! Już od jakiegoś czasu obserwuję Twój blog i mnóstwo pomysłów kopiuję do folderu "moje mieszkanie marzeń". Mam nadzieję, że za jakiś czas uda mi się tak pięknie urządzić mieszkanie jak Twoje (też będziemy mieć belki ;) ). Prawdziwy ciepły, rodzinny dom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Miło mi, że moje mieszkanko jest źródłem inspiracji! Bardzo ciekawa jestem Twoich belek! Pozdrawiam!

      Usuń
  33. Przepiękna kuchnia !!!!
    Odkrycie belek to był strzał w 10 :))) Każdy kącik idealnie zagospodarowany....wszystko mi sie podoba :)))
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! Ale te belki robią furorę :)

      Usuń
  34. Dziękuję!!! Belki zasługiwały na wyeksponowanie, żal było je ukrywac.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  35. Piekne wnetrze.Takie cieple i przytulne.Chyba sie do Ciebie wprowadze:)
    Pomysl z belkami kapitalny.Bardzo mi sie podoba kacik z fotelem.Idealny do siedzenia w dlugie jesienne wieczory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!! Już kilka dziewczyn deklarowało chęc przeprowadzki, a im więcej, tym lepiej :)

      Usuń
  36. Kuchnia śliczna, kafle i belki coś pięknego, nadają ton temu pomieszczeniu. Bardzo klimatyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Przepiękna... ciepła.... klimatyczna kuchnia moich marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Moje marzenie kuchenne się spełniło. Twoje też się spełni!

      Usuń
  38. Szaleńczo podoba mi się kącik z belkami! Niesamowicie go urządziłaś. Pozdrawiam gorąco i po cichu zazdroszczę takich pięknych belek;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! Bez tych belek nie byłoby takiego efektu.

      Usuń
  39. Zaglądam do Ciebie bo tak tu ciepło... śliczna kuchnia i wszystkie te dodatki. Ja również pokochałam stata...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Staram się, by było u nas po domowemu, bo taka atmosfera udziela się też nam i naszemu nastawieniu do życia :)

      Usuń
  40. Kuchnia bardzo mi się podoba. Rozwiązanie , a właściwie wkomponowanie szafek w belki to świetny pomysł -bardzo oryginalny.Fajnie, że tak wykorzystaliście i jednocześnie nie zmarnowaliście piękna tych belek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi !Cieszę się, że doceniacie te belki. Ja marzyłam o mieszkaniu w kamienicy głównie ze względu na nie i cegły.

      Usuń
  41. Kuchnia cudna,taka właśnie ciepła i domowa;))A belki ,marzenie....ach.........

    OdpowiedzUsuń
  42. Bajecznie u Ciebie. Tworzysz ciepły, rodzinny klimat. Wszystko jest tak apetyczne, że chciałoby się zjeść :-) Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O taki rodzinny klimat właśnie mi chodziło, by było jak w domu, a nie w salonie wystawowym :) dziękuję za miłe słowa!

      Usuń
  43. Z wyburzeniem ściany to naprawde rewelacyjny pomysł..Kuchnia jest teraz doświetlona i tak pięknie łączy się z salonem...Belki tworza klimat...Masz piękna kuchnię, mnóstwo świetnych dodatków...A to okienko na dole to śmiesznie wygląda.....Dobrze ,że schowane w szafce....
    Bardzo mi się u Ciebie podoba....
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszą mnie Twoje słowa! Ale jak sobie przypomnę ten pogrom przy wyburzaniu ściany, to włosy się jeżą na głowie :))))
      Pozdrowienia!!!

      Usuń
  44. Witam, kuchnia piękna ale ja mam pytanie natury technicznej ;) też mam kaloryfer pod oknem w kuchni widzę że u Ciebie ukrył się pod blatem ale chciałabym wiedzieć jak wygląda teraz czy go obudowałaś? Ja swojego nienawidzę bo popsuł całą moją wizję na kuchnie i nie wiem czy zostawić go pod blatem i zrobić tam otwarte półki, czy sama nie wiem co. Proszę o podpowiedź co się stało z Waszym, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o ten kaloryfer z kuchni, to on nadal jest :)) Tylko ukrył się za zasłonką. W tym wpisie można ją zobaczyc:
      http://wymarzonemiejsce.blogspot.com/2013/08/tydzien-w-zdjeciach-6-w-kuchni.html
      Nie włączamy go zbyt często, ale nie warto było go usuwac. W tej wnęce mam wieszak na ręczniki i schowek na tacę, konewkę i takie tam niewymarowe przedmioty :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Dziękuję, pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  45. Mnóstwo pracy włożyliście, ale efekt jest naprawdę godny pozazdroszczenia. Pięknie!!! Kafelki są śliczne i są ciekawie ułożone na ścianie.
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplementy :) Kafle to dwie serie połaczone ze sobą. Mozaika plus wzór kwiatowy. Pozdrowienia!

      Usuń
  46. Jest pięknie, a ta ażurowa ściana z belkami prezentuje się świetnie.
    Pozdrawiam serdecznie.
    T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, ale mnie cieszą takie komentarze :))

      Usuń
  47. Twoja kuchnia jest szalenie przytulna .Wszystko wydaje się być na swoim miejscu i dokładnie przemyślane.Już dawno oceniłam Cię jako osobę bardzo pomysłową ale i konsekwentną w realizacji własnych marzeń wnętrzarskich. Cieszę się,że wreszcie pokazałaś kuchnię w szerszym obiektywie.Bardzo miło się ogląda :)Wypatrzyłam też kilka szczegółów ,które są i u mnie.
    A okienko przy ziemi to rzeczywiście ciekawy element,ale przy dziecku chyba dobrze,że zasłonięty.
    pozdrowionka
    M

    OdpowiedzUsuń
  48. Już kilka razy pisałam, że piękne te Twoje belki. A fronty szafek to te same, które ja chcę u siebie, jak już kiedyś dojdziemy z remontem do kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Cudowna i przytulna kuchnia tak jak i całe Twoje mieszkanko. Masz fantastyczne pomysły na wykorzystanie przestrzeni. Zastanawiam nad kuchnią z Ikea, ponieważ słyszałam mnóstwo negatywnych opinii na jej temat (pozytywnych zresztą też), ale u Ciebie wygląda super i może się skuszę:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  50. kuchnia śliczna, uwielbiam takie klimaty:)))moja też po remoncie, ale znacznie skromniejsza...Ja mam też szafki z IKEA i bardzo mi się podobają, jest ich tylko kilka, choruję na wyspę, aby móc przodem do domowników wykonywać różne czynności, tym bardziej, że mam połączony aneks kuchenny z pokojem:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  51. cudne wnętrze, podoba mi się bardzo kolorystyka i to piękne światło wszędzie...

    OdpowiedzUsuń
  52. Też widziałam ostatnio ten czajnik :) Postanowiłam, że jeżeli mój dotychczasowy odmówi posłuszeństwa, kupię taki ceramiczny!

    OdpowiedzUsuń
  53. Doberek:)! Ja sie powtarzam, ale ilekroć zawitam,''tylekroć'' z zachwytem padam! tadam, rym marny wyszedł;). Z pytankiem technicznym, czym były potraktowane belki kuchenne? bejca, lakierobejca? jesli można, bede wdzięczna za namiary na produkty:). Zmaltretowałam juz Męża na te belki, jeszcze to potrwa, ale juz zbieram informacje:). Blaty cudnej maści, my mamy bukowe- niestety, dębowe były niedostene- i takie w pomarańcz wchodza i mnie lekko irytuja.Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Przepiękna kuchnia, ściana z belkami robi świetne wrażenie

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...