środa, 28 września 2011

Lampy w jadalni


Oj, rozpędziłam się! :) Sama się sobie dziwię, jak szybko ostatnio podejmuję zakupowe decyzje. Po ostatnim zakupie lampek do kuchni nie czekałam długo i wybrałam lampy do pomieszczenia szumnie zwanego przez nas "jadalnią". Historia lamp - foremek jest krótka: zobaczyłam taką samą "na żywo" w kuchni Mimi. I jak tylko pojawiły się w jej sklepiku - szybko zamówiłam. Lampki wzbudzają zainteresowanie i uśmiech u każdego naszego gościa, a i ja nadal nie mogę się na nie napatrzeć.

Zdjęcie pierwsze przy okazji prezentuje kolejne urocze plamy na suficie - zamontowaliśmy Adce huśtawkę. Jak to dobrze, że niedługo będzie malowanie, bo te plamy mnie prześladują.



Trzecia lampa też kupiona u Mimi. Porcelanowa, z pasującym do reszty kablem "od żelazka". Wisząca część kabla będzie schowana - to narazie próbne zawieszenie, by wybrać najbardziej optymalne miejsce oświetlania pomieszczenia.

Teraz, kiedy lampy już wiszą, nie mogę się nadziwić, jak mieszkaliśmy przez dwa lata z dyndającymi na kablach żarówkami :)



Pozdrawiam!


24 komentarze:

  1. Jestem pod wrażeniem foremek:) Urokliwe, faktycznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne są!!!
    Miałam też na nie ochotę, ale mam ciemną kuchnię więc zdecydowałam się na porcelanową ( również kupiłam u Mimi)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem w szoku! Lampy rewelacyjne! Znam doskonale uczucie mieszkania w towarzystwie żarówek, a najgorsze jest to, że się człowiek tak do tego przyzwyczaja, że masakra. Ja ciągle mam w łażience żarówkę na kablu, bo nie znalazłam tej wymarzonej lampy:-( Coś okropnego...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mia, proszę o namiary na sklep w którym kupiłaś lampy.
    pozdrawiam.M.

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne te lampy i takie oryginalne, wesoły, żartobliwy element w kuchni

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie elementy w mieszkaniu nadają mu charakter. Bo kto powiedział, że urządzać się trzeba "na poważnie"?:)) Lubię takie smaczki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że lampki wywołują Wasz uśmiech :)
    Pochodzą one stąd:
    http://camomille.pl/
    Obecnie nie ma ich w sprzedaży, może znów się pojawią.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie... no te foremki... rewelacja!!!! A ja ostatnio zastanawiałam się nad gołymi żarówkami... ;-))

    Ściskam :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie też te lampy foremkowe zachwyciły! Super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Lampy prezentują się uroczo !!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne!!!Super wyglądają!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Lampy przecudne!I pomysłowe. Ja niestety o takich lampach mogę pomarzyć(zbyt niski sufit!)więc dobrze że u ciebie mogę sobie na takie popatrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Foremkowe klosze, genialny pomysl, w jadalni pasuja idealnie. Super.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. gdyby nie to, że mam uwielbione lampy w kuchni, to bym sobie takie foremki sprawiła :)
    fantastyczne są
    pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  15. Lampki-foremki sa odjazdowe! Super. Takie dowcipne i do tego bardzo ładne.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak myślałam, że to kable od żelazka ;) a foremki jako klosze już chyba nie raz widziałam... fajny pomysł :)
    Usciski :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Strasznie podobaja mi sie te lampy. W przyszlosci pomysle nad takim rozwiazaniem w mojej wymarzonej kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  18. PIĘKNIE wyglądają! Cudnie tam masz!
    Świetnie poradziłaś sobie z długim kablem. Mistrzowsko!
    Cieszę się, że masz moje babeczkowe lampy. Pamiętasz? piliśmy z Wami kawę pod taką lampą :-)
    Pozdrawiamy i uściski posyłamy.
    Ucałuj mojego zucha!

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam, genialny pomysł na klosz. Pozwól, że skopiuję, jeśli oczywiście znajdę odpowiednio starą i spatynowaną formę. Na stanie mam czarną.

    www.scraplandiakaroliny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. świetne te lampy-foremki:)świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...