niedziela, 22 kwietnia 2012

Lniany obrus i obicia krzeseł


Te osoby, które mnie znają nie uwierzą w to, co napiszę: uszyłam obrus! Od początku do końca, całkiem sama!

Cała historia zaczęła się od informacji Bianki o dostępnej u niej lnianej tkaninie. Po małych perturbacjach zawitałam do niej ( dzięki za spotkanie ! ) i przywiozłam piękny len. Miały być z niego rolety do salonu... Ale kiedy zaczęłam robić przymiarki, cała koncepcja szybko prysła. Nie podobało mi się to, co wymyśliłam. Światło słoneczne w ciągu dnia było tak silne, że cały napis stawał się niewidoczny. Zrobiło mi się go szkoda. Tkaninę odłożyłam, ale chęci do szycia zostały. Postanowiłam uszyć z niej obrus na okrągły stół w salonie.



Pierwsze problemu pojawiły się przy wykrojeniu odpowiedniego kształtu - cyrkiel był zdecydowanie za mały :) Dobrze, że humanistka ma wsparcie w Mężu - inżynierze, który śmiejąc się ze mnie szybko wyciął odpowiedni kształt.

W myśl powiedzenia: "jak spadać, to z wysokiego konia", do mojej wizji dodałam jeszcze falbany. I tu się zaczęło! Moja maszyna odziedziczona po Teściu trzydziestkę ma już dawno za sobą. I choć w czasach jej świetności była szczytem marzeń, to stopki do robienia falban nie ma. Trudno, szpilki, spora ilość cierpliwości i falbany też zrobiłam. Podczas wszystkich tych czynności miałam Małą Pomocnicę, która nie mogła przegapić tej ciekawej zabawy i obrus szyłam z dzieckiem na kolanach :) Ja jestem z naszego dzieła bardzo dumna :)



Resztę materiału postanowiliśmy wykorzystać do obicia krzeseł. Poprzedni materiał był nieciekawy i w niektórych miejscach poprzecierany. I nie powinno to dziwić, skoro krzesła, stół i reszta salonowych mebli ma ponad sześćdziesiąt lat! Te meble spadły nam z nieba, kiedy tuż po przeprowadzce nie mieliśmy NIC i na cokolwiek szybko się nie zanosiło. Są soldne, pojemne i pasują do naszego mieszkania w kamienicy.



Dzisiejsze zdjęcia robiłam na szybko, wykorzystując wolną chwilę. W tygodniu nie ma szans na fotografowanie i z pośpiechu zapomniałam zrobić zdjęcia krzeseł"przed", ale kto jest ciekawy może tutaj zerknąć na wcześniejsze obicie. Oprócz krzeseł, są jeszcze dwa fotele, które zostały obite w te fragmenty lnu, które miały tekst.

Oprócz fotela, do zdjęcia załapała się czerwona foremka - Adka bardzo chciała ją uwiecznić :)




W ten sposób zasłony zamieniły się w obicia i obrus. Zostały jeszcze kawałki lnu, na które mam już pomysł. Jak coś z tego wyjdzie, pokażę.

Pozdrowienia ślę!



30 komentarzy:

  1. Meble masz piękne. Zachwycam się nimi. Obrus wygląda ciekawie, ten napis fajnie wygląda.
    Bardzo ładny zestaw!!!

    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wiesz, to taki obrus z braku laku. Pamiętasz o mnie ? :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Już go robię :)

      Ściskam Marto!!

      Usuń
  2. Świetny obrus, świetne krzesła, świetny len!

    OdpowiedzUsuń
  3. Myszko, pochwała od Ciebie jest bardzo cenna. Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  4. co z braki laku, co z braku laku?? cudny jest
    też się czaiłam na ten materiał, ale jednak zrezygnowałam i żałuję, bo też bym go na krzesła dała
    a krzesła, w szczególności fotele masz suuuper :)
    buziaki
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja to dopiero "na starość" z maszyną się poznaję. Bębenka dalej nawinąc nie potrafię i czekam na Męża :) Ja też robiłam kilka razy podchody na ten materiał. A meble, to prezent od Chrzestnej Męża - dostała je w spadku. Miała wyrzucić, gdybyśmy nie chcieli. Grzechem było nie brać :)

      Usuń
  5. Witam zaglądam już od jakiegoś czasu ale nie wiem czemu nigdy nie mogę zostawić po sobie śladu jak jestem zalogowana przez przeglądarkę Google hrome (to jedyny taki przydadek w mojej krótkiej karierze z blogowaniem).

    Strasznie mi się podoba obrus i nowe obicia :)

    Pozdrawiam Karola
    http://ipsialapa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj u mnie! Ja z Chroma nie korzystam, nie wiem, skąd Twoje trudności... Cieszę się, że Ci się u mnie podoba i zaraz wybieram się z rewizytą :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. obrus piękny i krzesła czadowe

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdolna z Ciebie babeczka :) osobiście najbardziej nie lubię szyć okrągłych rzeczy , wiec jestem pełna podziwu :) Obrus wyszedł przepiękny a falbana ujmuje mu nieco surowości .
    Zapraszam do mnie na małe Candy :)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze, że tak odbierasz falbanę :) Właśnie chciałam złamać surowość lnu. Tak całkiem zgrzebnie u mnie nie pasuje. Ja dopiero w trakcie szycia przekonałam się, jak niewdzięcznym kształtem jest koło.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  8. Ha! Tez nabylam u Bianki 5m tego cuda ale jeszcze sie do niego nie dobralam.W sumie to zanim ten material do mnie dotarl to zwiedzil pol europy:)A teraz mam mala sciagawke ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. obicia krzeseł są czadowe, pozdrawiam, ewa

    OdpowiedzUsuń
  10. Oniemiałam z zachwytu bardzo, ale to bardzo spodobało mi się wykorzystanie przez ciebie materaiłu, świetny obrus, super obicia. Gratuluję pomysłu i wykonania.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przpiekny jest ten len. Obrus fajnie wyszedl, a falbanki uwielbiam:)
    Krzesla w nowej szacie jakze dostojne.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. łał krzesła sa świetne wyglądają nieziemsko....pomysł bardzo udany!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobry wybór :) Krzesła wyglądają super!
    Ja też właśnie się w tapicera zabawiam :)

    Mio kochana, nie mogłam wcześniej się zająć tym co Ci obiecałam, ale niebawem to nadrobię :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  14. No i super Ci to wszystko wyszło! Pozdrawiam ;o)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cześć Kuzynko! Niedawno ogarnęłam sobie konto google i z niego mogę teraz spamować Ci posty komentarzami co tydzień :) Super, że znalazłaś alternatywne zastosowanie dla materiału, bo szkoda gdyby się zmarnował. Bąkojady też elegancko obite hehe ;) Pozdrowienia dla Waszej trójki! :*
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytam i oczom nie wierzę! :) Witaj, witaj! To Ty moje wypociny oglądasz i czytasz ? :)"Bąkojady" niecierpliwią się, kiedy na nich usiądziesz.
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow, Marto zatkało mnie zupełnie... Na okrągły obrus z tego lnu bym się chyba nie porwała, a tobie wyszło tak ładnie - ta biała falbana to super pomysł. Obicia to podejrzewałam, że będą świetnie wyglądały z tego materiału i nie pomyliłam się wiele. Powinnaś chyba kontynuować swoją znajomość z maszyną bo pierwsze efekty są rewelacyjne.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny obrus!!!!I ta falbanka tak slicznie wygląda!!! masz piękne krzesełka!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudnie ozdobiłaś swoje mebelki. Obrus jest przecudny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie wykorzystałaś ten piękny len. I bardzo dobrze, że zmieniłas jego przeznaczenie. Czasem takie niespodziewane zmiany planów dobrze robią ;)
    Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...