niedziela, 16 listopada 2014

Kominkowe wieczory.

Ostatnie wieczory nie należały już do najcieplejszych, więc zaczął się w naszym domu sezon kominkowy, na który od dawna już czekałam. Ogień daje niesamowite poczucie przytulności i taką rodzinną atmosferę.


W salonie jest już kolejny mebel – pojemny i wielofunkcyjny puf ( czy Wy też wolicie bardziej swojsko, ale i niepoprawnie brzmiącą formę "pufa"? ) , który już za chwilę dostanie do kompletu sofę. Nie  było łatwo z wyborem,  ale o tym to może napiszę w osobnym wpisie. 


Na tacy zestaw idealny na chłodne wieczory: świeca, książka i robótka szydełkowa. 


Udało mi się okiełznać niesforną włóczkę, którą kupiłam bez zastanowienia. Długo się do niej zabierałam, ale okazała się niezbyt trudna w ujarzmieniu – będzie lekka chusta.


 Szkoda tylko, że tych spokojnych wieczorów nie jest zbyt wiele, ale cieszę się nawet z tych chwil i myślami już jestem w okolicach świąt :)


Pozdrowienia!

22 komentarze:

  1. Ile ja bym dala za kominek...szczesciara z Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, sama sobie zazdroszczę :)

      Usuń
  2. U nas też sezon kominkowy już otwarty :) Bardzo to lubię :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kominek ma w sobie coś magicznego: nawet brzydki dzień potrafi odmienic :)

      Usuń
  3. Kominek stwarza przyjemny nastrój w pokoju:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A u Ciebie w domu, taka jesień, jaką uwielbiam: ciepła i przytulna. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką jesień można lubic :) Pozdrowienia!

      Usuń
  5. Zazdroszczę kominka :-)Bardzo ładnie u Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże jak miło...sama wtuliłabym się w ciepło takiego kominka...
    niestety nie zanosi się, bym taki mogła sobie sprawić, więc zazdroszczę:)
    BUZIAKI :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może jeszcze kiedyś bedzie Twój? Ja sama nie wierzyłam...
      Pozdrowienia!

      Usuń
  7. choć kurzu przy kominku więcej, za nic w świecie swojej kózki bym nie oddała! uwielbiam bijące od niej ciepło i grzane winko popijane w fotelu obok :). pufA cudna - czy to nie ektorp szary się szykuje? choruję na niego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie brązowa/y? marieby. A ten kurz jestem w stanie z uśmiechem na ustach sprzatac. Kominka nie oddam :)

      Usuń
  8. Uwielbiam wieczory przed kominkiem w blasku świec i z kubkiem ulubionej herbatki...niestety tylko ja tak lubię , Moi panowie zdecydowanie wolą tv. Mam kominek elektryczny...mieszkam w bloku, więc taki jak twój odpada.... chętnie poczytam o pomysłach na sofę czy rogówkę .Muszę zmienić kanapę i sama nie wiem co wybrać . Tak żeby było funkcjonalne i wygodne do spania w razie gości .Pozdrawiam cieplutko Dorcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z sofą pozornie wybór był ogromny, a jak przyszło do konkretów - w zasadzie zostaliśmy z jedną opcją.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  9. kurcze, kominek, ogień, włóczka, ale ślicznie u Ciebie...lepiej adresu nie podawaj, bo zaraz się do Ciebie wprowadzę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsca jeszcze u nas trochę zostało :) Wpadaj!
      Pozdrowienia!

      Usuń
  10. piękne klimaty :) zestaw wieczorny przy kominku napawa entuzjazmem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie tam u Was z tą kozą, bardzo przytulnie:) pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...