
W kuchni pojawiła się kolejna półka, tym razem zawieszona tuż pod sufitem. Potrzebowałam miejsca na przedmioty, które szkoda chować w szafkach, a z których nie korzystam codziennie. Zrobiona z zabejcowanej na biało dechy i drewnianego gzymsu. Bardzo podobna półka zawisła w jadalni, dlatego chciałam, by były do siebie podobne.

Wszystkie pudełka i naczynia zapełniłam foremkami do ciastek. Ciągle jakieś dokupuję, bo lubimy z Adką piec ciasteczka.

W kuchni brakowało dodatkowego oświetlenia punktowego. Miało nawiązywać stylistyką do tej lampy. Wybrałam takie lampki. A tak naprawdę najpierw kupiłam jedną, ale stwierdziłam, że potrzebne jest jeszcze lepsze oświetlenie blatu. Niestety, było miejsce przygotowane tylko na jedną, więc trzeba było wyciąć dziurę. Teraz mam taką uroczą plamę na suficie :). Na szczęście, podczas kafelkowania będziemy też malować kuchnię.

A kafelki już jadą!
Pozdrawiam serdecznie!

O tak, półek w kuchni nigdy zbyt wiele!!!!
OdpowiedzUsuńsuper pomysł i wykonanie - i popieram Myszkę - półek w kuchni nigdy zbyt wiele :)
OdpowiedzUsuńfajniutki pomysł z tą półką, nigdy ich za dużo:)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię półeczki!Szczególnie w kuchni bardzo się przydają.A Twoja jak ślicznie zaaranżowana!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Już teraz pięknie masz w kuchni, nawet z tą palmą i bez kafelków ;-)
OdpowiedzUsuńPOmysł z półką pierwsza klasa! Bardzo mi się podoba!:)
OdpowiedzUsuńPiękna kuchnia-nawet z plamą sufitową(hi,hi).Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńSwietny pomysl z ta polka i wyeksponowaniem rzeczy malo uzywanych.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
świetnie wyglada taka półka,fakt kuchennych gratów zawsze ma sie moc:)
OdpowiedzUsuńależ u Ciebie pięknie i jak to się mogło stać, że ja nigdy chyba do Ciebie nie trafiłam, ale teraz bede stałym gościem
OdpowiedzUsuńBardzo fajny pomysł z ta półką. sama nosze się z zamiarem zrobienia podobnej. Zapraszam do siebie i pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń