- ulżyło mi, kiedy zobaczyłam efekt, jaki daje niepolerowany gres na obudowie wanny. Gryzłam się niesamowicie, czy będzie to dobrze wyglądało, bo cały czas miałam wizję białej, ceramicznej mozaiki. Ale po tym, jak obejrzałam kilkanaście różnych rodzajów, a żaden nie był tak biały jak kafelki na ścianie - w pięć minut wybrałam z tej złości mozaikę gresową.
- wyjaśniła się tajemnica tak długiego oczekiwania na wolny termin naszego kafelkarza: jest to człowiek niesamowicie precyzyjny.Wyczynia cuda dopasowując maleńkie elementy gresowych kamyczków. Przycina je na elektrycznej maszynie - chylę czoła za odwagę!

Wyprowadził maleńką półeczkę, w sam raz na świeczkę, jak zażartował.

W rogu tuż obok wanny mógł spokojnie wypełnić przestrzeń fugą, ale wolał dociąć kawałeczek, żeby lepiej wyglądało :)

Tutaj widać, jak docina ukośnie brzegowe kamyczki. Nie uznaje brzegowych listew wykańczających i męczy się, ale efekt jest tego wart. Czekam już, kiedy nałoży fugi.
Coraz bliżej końca w łazience. Ale jeszcze kuchnia czeka :)
Pozdrawiam!
Coraz bliżej końca w łazience. Ale jeszcze kuchnia czeka :)
Pozdrawiam!
Miło, że trafiliście na dobrego fachowca. Nie ma nic gorszego niż wydać kasę na armaturę, kafle i milion innych rzeczy, a nie być zadowolonym z efektu przez fuszerkę. Myślę, że gresowa mozaika to dobry wybór. Ładnie się prezentuje.
OdpowiedzUsuńWow. Podziw dla fachowca, rzadko się tacy trafiają. POwodzenia !
OdpowiedzUsuńJak ja lubię takich fachowców! Pozdrów go od wszystkich kobiet świata za dokładność i odwagę, daj buziaka. ALe wiesz, takiego na niby, żeby sie nie rozochocił chłopina. Niech kończy robote szybko, bo ja się doczekac efektu końcowego nie mogę. Oj, będzie piękna łazienka:-) nadal trzymam kciuki, az mi kostki w palcach zbielały;-)
OdpowiedzUsuńbrawa dla fachowca i pokłony ^^
OdpowiedzUsuńczekam na efekt końcowy - ale już widać, że będzie rewelacyjny ^^
pierwszy raz widze taka mozaike w lazience.wyglada naprwde dobrze:)
OdpowiedzUsuńPiękna mozaika. :)
OdpowiedzUsuńBędzie cudownie, z niecierpliwością czekam na końcowy efekt.
OdpowiedzUsuńBardzo mi sie podoba, lubie takie mozaiki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Co się tyczy łazienki to podzielam twój entuzjazm, szykuje się fajny pokój kąpielowy, już niecierpliwie czekam na finał.
OdpowiedzUsuńO dziwo u nas też kafelkarzem był starszy ale bardzo drobiazgowy pan. Nie szczędził swojego czasu, aby tylko uzyskać lepszy efekt.A po położeniu 150m2 paneli i płytek zaskoczył nas jeszcze bardzo mile ceną.Szkoda, że nie wszyscy są tacy dokładni.
no Kochana, daj fachowcowi poczytać te peany na Jego cześć, to dopiero nie wyjdzie z łazienki ;)
OdpowiedzUsuńczekam na efekt końcowy, bo jestem bardzo ciekawa, jak to razem będzie współgrało
pozdrawiam
Kasia
Będziesz miała piękną łazienkę... Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCieszą mnie Wasze komentarze, bo właśnie przechodzę kryzysowy moment. Jestem już tym bardzo zmęczona. A nasz fachowiec jak najbardziej wart tych pochwał.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Pięknie! ja również remontuję i to wszystkie pomieszczenia po kolei :) zapraszam do mnie : http://apolcia.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńPowiem tylko tyle: git!:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Bardzo ciekawie to wygląda!!!
OdpowiedzUsuńcudownie to wyglada,nie mogę doczekać się końca a taki fachowiec to skarb!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńFachowcowi padnij do stóp już po-remontowo.
OdpowiedzUsuńWspaniale się spisał! Nie chciałby jakiejś szkoły dla zawodowców otworzyć i kształcić z Fachu a nie fuszerki?