Tym razem będzie mało tekstu, ale dużo zdjęć. Zniknęłam
z internetowego świata, bo właśnie spędzamy niesamowite chwile nad Bałtykiem. Długo czekaliśmy na ten wyjazd i jest super. I
nawet kapryśna polska pogoda zaserwowała nam tym razem piękną opaleniznę :)
To nasze pierwsze wspólne wakacje w Kołobrzegu i
zwiedziliśmy go wzdłuż i wszerz. A poranne spacery, tuż przed siódmą rano, to
taki mały rytuał Adki i Taty.
Tuż przy latarni morskiej wybiliśmy pamiątkową
monetę, która umieścimy na pewno w albumiku ze zdjęciami z wakacji obok
muszelek, mewich piór i patyków, które Adka namiętnie zbiera.
A wieczorami, kiedy mała podróżniczka już śpi, dzielę czas
między szydełkowanie i czytanie. Prawie finiszuję z kwadratami na pled! A przy
okazji wynaleziona w drogerii buteleczka z nietypowym lakierem do paznokci
imitującym efekt włóczki na paznokciach. Taka nowość w sam raz w wakacyjnych
klimatach.
Mój ulubiony urlopowy „look”: dżinsowe szorty i lekka bluzeczka.
I nie byłabym sobą, jeśli nie pokazałabym bransoletek :) – to wyprzedażowy
zakup.
W nadmorskich miejscowościach nie mogę przejść obojętnie obok
kiermaszy z tanią książką. Zawsze znajdę tam coś dla siebie i to w cenach
niższych niż dwa lody czy gofry.
Bardzo ucieszyła mnie książka o szyciu przytulanek. Niby
samemu można spokojnie coś takiego stworzyć bez pomocy tej lektury, ale w tym
względzie moja wyobraźnia zawodzi. Ja jestem z tych co „odgapiają”, hehe.
Już nawet upatrzyłam sobie dwa wzory, za które wezmę się po
powrocie.
Za parę groszy trafiła się także mała książeczka o
szydełkowaniu. Dla takiego laika jak ja, co umie tylko „babciny kwadrat” zrobić,
jest idealna, bo zaproponowane wzory nie są ( tak mi się wydaje )
skomplikowane.
Żegnam się zdjęciem z nieodłącznymi towarzyszami naszych
wypraw. Ja zabieram ze sobą Kindla, a Adka – lemura. To taka typowo kołobrzeska
pamiątka :) Ale sama ją sobie wybrała, więc jak widać ten wdzięczny pyszczek
najskuteczniej przyciągnął dziecięce oko. I wiadomość z ostatniej chwili:
lemurza rodzinka stale się powiększa :) Aktualizacja fotograficzna wkrótce,
pozdrawiamy!

My do Kołobrzegu do dziadków Kubusia ruszamy w sierpniu ....
OdpowiedzUsuńI już drepczemy ze zniecierpluwienia....
Miłego odpoczynku! Cieszcie się plaża,z morzem i słońcem!
Kolobrzeg......... kocham to miasto bylam tam ponad 20 razy i moglabym tam zamieszkac !!!!
OdpowiedzUsuńZazdroszcze WSZYSTKIM ktörzy moga sobie tam ot tak pojechac,bo mieszkaja obok...bo maja rodziny..bo we wakacje maja urlop...
Znam to miasto na pamiec...mam tam znajomych i czuje sie jak w domu.....
Pozdrawiam serdecznie...
Bawcie się dobrze, odpoczywajcie i łapcie słoneczko :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię Kołobrzeg :)
Moja też z nad morza przywiozła lemurka ha ha ha. Książki super !! Szczególnie ta z Przytulankami, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńUwielbiam Kołobrzeg, byłam tam tylko raz, ale na pewno wrócę! I też przywiozłam z Kołobrzegu masę książek:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńMiłego wypoczynku!:)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Wam tej morskiej bryzy :)
OdpowiedzUsuńZaintrygował mnie ten lakier do paznokci; koniecznie pokaż jak się prezentuje :)
Miłego wypoczynku!
Pozdrawiam cieplutko
ihihihihihi z tej ksiażeczki właśnie zrobiłam Zuzi myszkę do szpitala :))) Podbiła Zuzolkowe serducho i udomowiła szpital :) a lakier superowy :) Pokaż koniecznie efekt na pazurkach :)) Udanego wypoczynku i duuużo słonka :)
OdpowiedzUsuńoh Kołobrzeg .. miłe wspomnienia mam!
OdpowiedzUsuńWspaniała fotorealcja, a taką książeczkę też zakupiłam by zgłębiać tajniki szydełkowania.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Was cieplutko i życzę dalszej miłej zabawy:)
A ja mieszkam w Kołobrzegu i nie podzielam takiego zainteresowania tym miastem :)
OdpowiedzUsuńW sezonie jest rozbujane i piękne, ale potem... Szkoda gadać, tsa.
Zdjęcia świetne :)
uwielbiam kolobryeg !
OdpowiedzUsuńpieknie tu yostaje na dluyej
zapraszam do mnie na licytacje i candy !
http://mojamalaskandynawia.blogspot.com/