sobota, 19 października 2013

Jest i telewizor.

Tydzień minął błyskawicznie, czas na następny wpis. Ostatnio narzekałam na kolejną przeróbkę w domu, ale na szczęście Mąż szybko się z nią uporał. Przyczyną tego małego remontu był… telewizor. 


Padło już pod poprzednim wpisem kilka pytań, co nas po tylu latach życia bez, skłoniło do zakupu. Prawda jest taka, że telewizji nadal nie oglądamy lub tylko wtedy, gdy sporadycznie trafi się coś interesującego, ale za to lubimy oglądać filmy na dvd. Oglądanie ich na laptopie odbiera wiele uroku i w zasadzie to jest główny powód posiadania przez nas telewizora. Jednak przyznam bez bicia, że znajdzie się też jeszcze jeden, malutki: internet. Moja fascynacja kanałami na YouTube nie maleje, a zwłaszcza tymi muzycznymi. Teraz podczas sprzątania, prasowania i innych domowych czynności włączam moją playlistę i jestem w raju :) 
I to tyle: żadnych telewizji kablowych ( czy jak one się zwą ? ) nie mamy i mieć nie zamierzamy, czasu na oglądanie też niewiele, więc dlatego tak długo zwlekaliśmy z zakupem. 


Zawsze w tym kącie mieć tv planowałam i już nigdzie więcej w domu. Ten jeden nam wystarczy. Dlaczego w jadalni: bo jest ona otwarta na kuchnię i tu spędzamy najwięcej czasu. Jakoś tak wyszło, że salon od początku był w odstawce i nawet goście wolą siedzieć tutaj. A tak na marginesie, właśnie uzmysłowiłam sobie, że muszę zrobić więcej zdjęć obu pomieszczeń, by pokazać, jak to wszystko wygląda. 
Telewizor wisi sobie na takim sprytnym uchwycie, którym można manewrować na wszystkie strony. Jednak najbardziej przerażały mnie te wszystkie kable, które stwarzają dodatkowy problem przy telewizorze wiszącym na ścianie. Na szczęście udało się znaleźć listwę maskującą, która pomieściła je wszystkie i jest na tyle ukryta za kredensem, że prawie jej nie widać. A na dodatek, można ją pomalować na kolor ściany, co przy kolejnym malowaniu uczynimy.
Przyznam od razu, że wybór telewizora pozostawiłam Mężowi, bo parametry techniczne mnie nie interesowały. Warunkiem był jedynie kolor :) I ta biel znaaaacznie zawęziła pole manewru, ale nie wyobrażam sobie w tym miejscu czarnego pudła :) 

PS Kredens już ma przemalowane ramki i wyjęte wianki. Dużo lepiej, prawda? :) 
Tylko ta podłoga ... hmmm :) 


W marcu pokazywałam moją kwitnącą azalię i ( o dziwo ) kwiat nadal ma się dobrze. Wprawdzie już nie kwitnie, ale rośnie sobie powoli, co mnie bardzo cieszy. Teraz przeniosłam ją w to miejsce, bo kiedy stała w salonie, zapominałam o jej podlewaniu. I już po zrobieniu zdjęć, rzuciło mi się w oczy, jak bardzo ona przypomina drzewko oliwne, które tak często się w blogowym świecie przewija.


Pokażę jeszcze mój ostatni zakup – notes na zapiski. Lubię notować, robić plany, spisywać pomysły, myśli. 


Jest on bardzo pomysłowo zrobiony, a tymi stronami zajmę się w pierwszej kolejności.


Na koniec przekorne zdjęcie – dowód na szaleńczy pęd świata. Dziś na zakupach natknęłam się już na słodkości bożonarodzeniowe! Adka oszalała, jak tylko to zobaczyła i wyszłyśmy ze sklepu z paczuszką czekoladek na choinkę! W październiku! Na szczęście szybko o nich zapomniała i leżą głęboko schowane, bo dla mnie to kompletny falstart. Ja o świętach nie myślę, jeszcze się piękną jesienią nie nacieszyłam.


Pozdrawiam!

38 komentarzy:

  1. Całkiem sprytnie się ten telewizor wpasował dzięki białej obudowie :) My póki co jesteśmy bez (zresztą od wielu lat) i w najbliższej przyszłości nie zamierzamy tego zmieniać - laptopy jakoś muszą wystarczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My ze względu na Adkę mamy teraz bardzo ograniczone możliwości wychodzenia do kina, a brakowało nam porządnej jakości filmów, stąd ten telewizor. Ale i tak specjalnie go nie nadużywamy, nie ma kiedy.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Fajnie wygląda dzięki białym ramom....
    pozdrawiam
    aga

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim skromnym zdaniem prezentuje się świetnie w tym miejscu.
    Pozdrawiam i do miłego.
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się bardzo cieszę, bo ogólnie telewizor to niewdzięczny element wystroju wnętrz.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  4. cudowny kredens!!!! jak i reszta pomieszczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kredens zabraliśmy z działki Teściowej, nikt go nie chciał :)

      Usuń
  5. Fajnie że są teraz białe chociaż my mamy czarny. Świetny ten notes! A na moją podłogę też jestem zła. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podłoga narazie nie do ruszenia, spadek po poprzednim właścicielu. A w kwestii białych tv nadal mały wybór, ale zawsze to lepsze niż nic.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tych samych powodów, po latach, kupiliśmy tv kilka dni temu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ja nie żałuję, mimo tak niewielkiej ilości czasu, jaka zostaje na oglądanie

      Usuń
  8. Ja jestem , bardzo , bardzo ciekawa jak oglądacie ten TV . Z jakiego miejsca . Ja nie lubię za bardzo tego centrowania telewizora - salon kanapa itd .... Ten wydaje się dość nieduży , czy mam rację ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak juz któreś z nas ogląda tv, to wieczorem i wtedy siada w fotelu, ale zrobię fotki i wtedy się okaże :) TV raczej nieduży, 32 cale, a i tak wydaje mi się, że mógłby byc mniejszy.

      Usuń
  9. Super :) Dla mnie wieczór z telewizorem i narzeczonym to jedyna chwila odpoczynku w ciągu dnia , dlatego popieram zakup i aranżacje :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku, to bardzo sporadycznie zdarza się, że tylko oglądam tv. Zawsze jeszcze coś robię: albo związanego z pracą albo haftuję itp. Ale to właśnie moja chwila wytchnienia - wieczór plus film :)

      Usuń
  10. he he.... ja mam dwa pudła i z żadnego nie korzystam, ale faktycznie pomysł z naściennym teve jest świetny. I ja może coś ze swoimi zrobię, choć czasu za grosz na oglądanie.

    Kredensowi o wiele lepiej w bieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że przemalowałam za Waszą radą te ramki: teraz sama to widzę. U nas tv włączamy jak Adka śpi. W ciągu dnia nikt go nie ogląda, tacy z nas telemaniacy :)

      Usuń
  11. Rzeczywiście telewizor jest..a jakby go nie było :) Widzę,że lubisz białe RTV ,pamiętam ,że w kuchni masz chyba białe radio. Sprytne,sprytne.
    Moją uwagę przyciągnął hafcik wstążeczkowy,czy to Twoje dzieło ???
    pozdrawiam
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tylko biel, wierna do grobowej deski, hehe. Faktycznie, mam białe radyjko :) A haftowana poduszka jest od Mamy, ja tego nawet nigdy nie próbowałam, wydaje mi się zbyt pracochłonne.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  12. co raz mniej ludzi ogląda tv to chyba coś znaczy???
    Bardzo ładny kredens

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, słyszę to też od znajomych, ale znam i takich, co mają tv na pół pokoju włączony non stop :) Ale ja wyznaję zasadę: każdemu według potrzeb :)

      Usuń
  13. Ja też rzadko oglądam TV. Realny świat jest zwykle ciekawszy :) A tlewizor ładnie sie wpasował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, tylko ja mam malutką słabośc do niektórych stron w internecie. Ale staram się z głową :)

      Usuń
  14. Mi taki też TV by wystarczył. Bardzo dużo osób kupuje teraz telewizory na pół pokoju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieeeee, takiego tv bym nie przeżyła :) Nawet ten wydaje mi się za duży.

      Usuń
  15. U nas też tv jest z rzadka używany ;) No chyba, że lecą programy kulinarne ;)
    Zauważyłam taką przypadłość...mogę się mylić...w domu w którym jest dużyyyy tv, taki na pół ściany wcale nie ma książek lub jest ich bardzo mało... U Ciebie tv w sam raz i to jeszcze biały...Dla mnie bomba :) Mój Łukasz na biały się nie chce namówić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie juz na książki miejsca brakuje, dlatego mam Kindla :) Bez telewizora tyle lat żyłam i się dało, ale bez książek nie wyobrażam sobie :)

      Usuń
  16. Świetny telewizor - nie rzuca się w oczy, u mnie niestety TV opanowały dom, gigant stoi w dużym pokoju i służy prawie wyłacznie do oglądania meczy przez moich mężczyzn. Próbuję namówić ich na mniejszy, a Twój bardzo mi się spodobał , jaka to marka?: Będę wdzięczna za informacje.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój tv to Samsung. Ja znawcą nie jestem, ale na niego nie narzekam :)

      Usuń
    2. Bardzi dziękuyje za informację:)))

      Usuń
  17. Telewizor rzeczywiście zawsze stanowi wyzwanie do odpowiedniego wkomponowania go w wystrój mieszkania. Ale u Ciebie wyszło bardzo fajnie, bo bez przerostu formy nad treścią. Prosto, skromnie i tyle:) Najbardziej szokują mnie przykłady podświetlania telewizorów kolorowymi ledami, świecącymi się jak lampki na kiczowatej choince.

    Pozdrawiam Maja
    www.sweetheartsklep.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. To jeszcze 10 pytan do telewizora . Rozumiem ze musi byc podlaczony do komputera/ laptopa przez kabel HDMI , powiec jak sobie z tym poradziliscie ? Gdzie soti twój PC/laptop , jak odtwarzasz filmy/ YT ... O takie techniczne sprawy . Ja mam teraz mnostwo kabli , moj komputer stoi tuz obok telewizora. co jest dla mnie zmorą .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój tv nie musi byc podłączony do laptopa, bo internet ma sam w sobie :) Taka Ameryka :) A filmy odtwarzamy na dvd, które jest w kredensie. Wszystkie kable puszczone są z tyłu przez otwór w tylnej ściance, a następnie w tej rynience na ścianie. Mam nadzieję, że pomogłam :)

      Usuń
  19. Telewizor z internetem ... To muszę mieć nowy TV :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...