Zaczęło się!
Remont domu.
Strach miesza się ze zniecierpliwieniem,
zniechęcenie z radością, ale najwięcej w tej mieszance ekscytacji. Oczekiwania
na nowe, na kolejne etapy.
To będzie remont totalny: burzenie ścian, zmienianie przeznaczenia pomieszczeń, układu instalacji, ogrzewania, długo by wymieniać. Wszystko krokami, etapami, chociaż ja już bym chciała przeskoczyć do urządzania :) Ale sama dopiero powoli wracam do siebie i czasem walczę z niemocą, ze złością, że nic nie mogę zrobić przy tym remoncie, ale po chwili patrzę na to z innej strony i cieszę się, że w ogóle dane jest mi w nim uczestniczyć.
Oj, będzie tu coraz więcej „brzydkich” fotek relacjonujących
przebieg tej zawieruchy. Dziś tylko dwie. Pierwsza to drzwi do salonu. Piękne, dwuskrzydłowe,
drewniane, ale też zbyt niskie, dlatego niedługo się pożegnamy. Na drugim zdjęciu
koza w przyszłej jadalni. Prowizorka, w miejscu której po remoncie stanie Jotul. Grzejniki już za chwilę zostaną zdemontowane, więc będzie wybawieniem na ten
zimowy czas.Przy okazji jej montażu pokazały się cegły!!!!!!!! Już widzę
oczyma wyobraźni ten fragment ściany w bieli…
W TK Maxx’ie przeceny jesiennych dekoracji, więc para myszek
kupiona za ułamek ceny została już na stałe już w przyszłym Adkowym pokoju.
A z Netto pierwszy, przypadkowy zakup do przyszłej kuchni. Już nie będzie
bieli, w głowie powoli dojrzewa wizja jej wyglądu, ale najpierw wielkie
burzenie ściany i poprowadzenie instalacji, bo dotychczas była tam sypialnia :)
Na koniec podziękowanie za tak ciepłe przyjęcie po przerwie,
za słowa wsparcia, życzenia i gratulacje. Niesamowicie miło czytało mi się
Wasze komentarze.
Pozdrawiam!

To będą super zmiany, sama niedawno przez to przechodziłam- burzenie, stawianie na nowo. Ale efekt na pewno będzie powalający! Powodzenia.
OdpowiedzUsuńJakaś wizja w głowie jest, zobaczymy, jaki efekt da jej zrealizowanie :) Dziękuję za wiarę w powodzenie tej rewolucji! Pozdrawiam!
UsuńOj poważne zmiany, ale za to jak będzie pięknie i jaka satysfakcja po tak dużym remoncie:) Trzymam kciuki i życzę dużo siły:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Jak ja się cieszę na ten remont i na możliwośc urządzania od nowa :) Pozdrowienia!
UsuńOj moge sobie wyobrazic co was czeka. ALe za to pozniej bedzie pieknie. Mnie czeka w przyszlym roku totalny remon lazienki. Juz tez mam stracha......Mam nadzieje ze nic nam planow nie pokrzyzuje.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zycze ci duzo sil i stalowych nerwow.
Gabi
To mocno trzymam kciuki za Twój remont: moim zdaniem łazienka to natrudniejszy z remontów. I Tobie życzę stalowych nerwów, bedą nam potrzebne :) Pozdrowienia!
UsuńNo tak przy takim gruntowym remoncie jest wiele pracy. Za to finał zawsze ten trud rekompensuje. Sama to wiem, bo razem z moim M podjęliśmy szybką decyzję o sprzedaży naszego m3 i przeprowadziliśmy się na wieś. Remontowaliśmy, burzyliśmy, rozbudowwywaliśmy a jednocześnie w tym remontowanym domu mieszkaliśmy. Co prawda była to pora wiosenno - letnia, ale bylo bardzo ciężko. Od tego czasu minęło już 5 lat i teraz miło się to wspomina, ale wtedy...masakra.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę szybkiego dokończenia remontu :)
Jej, to współczuję mieszkania w remontowanym domu! Ja na razie mieszkam w mieszkaniu, remont oglądam sobie i wracam do czystego domu :) Ale w pewnym momencie i mi się to skończy i zamieszkamy w takim połowicznie wyremontowanym. Zazdroszczę, że masz to za sobą :) Pozdrawiam!!!
Usuńz niecierpliwością czekam na relacje z przebiegu remontu :)
OdpowiedzUsuńTaki jest plan!!! Oby mi się udało go zrealizowac i zamieszczac na bieżąco relacje :)
UsuńZapowiada się ciekawy remont:) oby poszedł szybko i po Twojej myśli:) pozdrawiam Ania
OdpowiedzUsuńDziękuję! To będzie prawdziwa rozróba :) Pozdrowienia!
Usuńidzie nowe... pięknie!
OdpowiedzUsuńdużo zdrówka życzę
pozdrawiam ciepło
Dziękuję, jak będzie zdrowie, to wszystko będzie :) Uściski!
UsuńU nas remont ciągle trwa - etapami. Ale tak to jest, jak trzeba mieszkać na placu boju... Spokojnie - da się to przeżyć. Wizja końca bardzo pomaga. Ty póki co zbieraj siły, póki te "grubsze" sprawy się dzieją. Jeszcze zdążysz się napracować przy remoncie. Na razie planuj i wizualizuj, żeby potem się nie okazało, że np. gniazdka są w złym miejscu ;)
OdpowiedzUsuńAle masz dużo fajnych i ciekawych pomysłów. Zobaczysz jak będziesz już po remoncie, będzie posprzątane i poustawiasz sobie zakupione cudowności ogarnie Cię wtedy spokój i zadowolenie. Zapraszam serdecznie do siebie Kaśka z http://nostalgicznyzakatek.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń