poniedziałek, 18 stycznia 2016

Okna już prawie są!

Tak poważny remont zimową porą to spore utrudnienie, ale na razie mróz nie powstrzymuje robót. W trakcie – wstawianie okien. Wiatr hula po pokojach przedostając się przez szczeliny pomiędzy oknami a murem, ale nie oparłam się zajrzeniu tam i zrobieniu kilku zdjęć.


Okna jeszcze nie są wykończone, ale już można cos podejrzeć. Najbardziej ciekawa byłam okna w salonie, które zmieniliśmy kompletnie. Teraz jest porządne, szerokie wyście na taras. I co najważniejsze: okno się przesuwa, a nie otwiera do wewnątrz pokoju. Oj, myślami już jestem gdzieś przy lecie, kiedy będę mogła posiedzieć sobie właśnie na tarasie. 


Taras jest na wysokości piętra,( pod nim jest garaż ) i okala on dwie ściany domu. Jest naprawdę spory i coś czuję, że latem będzie to moje ulubione miejsce. 


 A co oprócz okien? W tych dziwnych skrzynkach na wyłomie ściany wylany został beton.


Następnie skrzynki zostały zdemontowane, a betonowe bloczki schną, na co potrzebują min. 2 tygodnie. Po tym czasie zamontowane zostaną nadproża ( jeden ceownik już sobie tam leży ) i będzie można usuwać stemple.


Nie ma też już drzwi w drugiej części pokoju Ady. ( Na zdjęciu poniżej widać, w którym miejscu się one znajdowały ).


Ta sama historia z betonowymi bloczkami powtarza się w wyburzonym przejściu pomiędzy kuchnią i jadalnią.


A na koniec same „smaczki” :)
Moja garderoba jakimś dziwnym trafem wygląda coraz gorzej, hehe. Zmniejszone zostało okno, ze względu na symetrię tej ściany w budynku. Tzn. nad garderobą jest górna łazienka, w której zamiast wanny będzie prysznic, a żeby na niego było miejsce, okno musiało zostać zmniejszone.


Za oknem wysoki, zielony, naturalny „mur”, kolejny dom daleko, ale jakoś nie mam zapędów ekshibicjonistycznych i wolałam nie kąpać się „w oknie” ;)


 A że przy takich pracach jakieś straty zawsze są, to tym razem na koncie jest jeden rozbity sedes :)  Podczas ściągania ze ściany, bojler wymknął się spod kontroli i spadł na podłogę. Kafelki muszą być pancerne, bo na nich nie ma nawet śladu, za to sedes pożegnał się z nami wcześniej, niż to planowaliśmy, hehe. Na szczęście godnie zastąpił go tymczasowo kolega z dolnej łazienki, tzn. mojej obecnej garderoby. Po tych ekscesach, bojler tym bardziej żegnam bez żalu ;)


A co w dalszej kolejności? Zakończenie prac z oknami i prace nad instalacją elektryczną. Obecnej nic nie można zarzucić, ale jak już remontujemy, to przyda się jej odświeżenie i wprowadzenie kilku udogodnień.


Pozdrawiamy razem z moim 11-letnim już Bohunem, który dzielnie jeździ każdego dnia „na ranczo” i dogląda prac. Tyle terenu ma teraz do pilnowania, same nowe obowiązki na tym psim łebku :)

14 komentarzy:

  1. Doskonale rozumiem te remontowe rozterki :P wlasnie budujemy dom, jeszcze nie zaczelismy urzadzania, ba .. nie ma jeszcze dachu a już glowa boli :)
    powodzenia!
    Zapraszam do siebie na konkurs :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, zawsze jest nad czym myślec planując swój wymarzony dom :)Dzięki za zaproszenie, chętnie wezmę udział.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. To okno w salonie jest CUDOWNE!! Nawet ja oczami wyobraźni widzę jak będzie pięknie, takie przedłużenie salonu na tarasie i do tego jakie masz widoki super! Nie to co ja, szkoda gadać :( Już teraz zazdroszczę Ci tego raju na ziemi, bo jak skończysz, to będzie prawdziwy raj :)))
    Trzymam kciuki za szybkie postępy prac :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak miły komentarz :) Widoki są piękne, w pogodny dzień widac nawet góry z tarasu :)))))) Kciuki się bardzo przydadzą, thx!

      Usuń
  3. Już zazdroszczę tych przesuwanych drzwi na taras. U mnie niestety otwierają się do wewnątrz co nie zawsze jest praktyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie okno to było moje marzenie, priorytet remontowy :)Bardzo się z niego cieszę.

      Usuń
  4. A ja obejrzałam prawy boczny pasek Twego bloga i naszła mnie refleksja że niedługo będą na nim fotki z twego nowego domku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też o tym myślałam, jak to w ogóle rozdzielic? Nie mam jeszcze pomysłu :)Ale fotki na pewno będą się na bieżąco pojawiały.

      Usuń
  5. U mnie na budowie mam dom w stanie surowym, mieliśmy montować okna w tym roku ale podjeliśmy inną decyzję. Narazie zrobimy elektrykę i hydraulikę a okna na samym końcu już po tynkowaniu. Też chce mieć takie okno tarasowe bo zabiera mniej przestrzeni ale do tego jeszcze daleka droga. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, u nas to jest po prostu wersja turbo i na dodatek ekstremalna. Remont musi byc po prostu jak najkrótszy, wiec wszystko jest robione prawie równolegle. Powodzenia przy Twojej budowie, samych dobrych wyborów :) Pozdrowienia!

      Usuń
  6. Ale się dzieje. Super! I same pozytywy. Chociaż ja bym okno w łazience oszczędziła. My mamy takie normalne duże, powiedzmy "pokojowe", w dość małej łazience. Teoretycznie nikt tam nam nie zajrzy i my już się przyzwyczailiśmy, ale czasami goście mają jakieś opory ;) Bo okno nie zasłaniane jest :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bohun musi dopilnować, żeby mu dobrze dom zrobili. Mój pies przy każdej pracy w domu lub ogródku musi być. Jak malowaliśmy to stał za drzwiami pokoju i płakał, żeby go wpuścić.

    OdpowiedzUsuń
  8. no faktycznie tylko ci hiacyntów brakuje do tego wszystkiego :))))))))))))) widzę ,że i Wy walczycie :) nawet bardziej niż my :))))powodzenia !!!!i byle do lata :)

    OdpowiedzUsuń
  9. no faktycznie tylko ci hiacyntów brakuje do tego wszystkiego :))))))))))))) widzę ,że i Wy walczycie :) nawet bardziej niż my :))))powodzenia !!!!i byle do lata :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...