Zima nadal w natarciu, ale marcowe święto zapewniło powiew
wiosny w domu. Zupełnym ulubieńcem została nietypowa odmiana tulipana,
przypominająca piwonię. Niesamowicie wygląda!
Od jakiegoś czasu jestem bardzo oszczędna w kupowaniu
kolejnych drobiazgów do domu. Zaczyna na nie brakować miejsca, a i portfel mocno
nadwyrężyło remontowe szaleństwo, jednak tym dwóm drobiazgom się nie oparłam.
Na szczęście nie kosztowały zbyt wiele, więc
wyrzuty sumienia są, ale niewielkie :)
Najpierw wpadł mi w ręce maleńki lampionik, a później do
towarzystwa dołączyły nietypowe wazoniki.
Brałam je z półki i odkładałam…
Ale dobrze, że są.
Pozdrawiam!

Śmieszny taki, rozwichrzony ten tulipan. Mnie w tym roku zaczarowały bladoróżowe goździki :-) Turkusowemu lampionikowi też bym się nie oparła ;-)
OdpowiedzUsuńWłaśnie byłam, podziwiałam :) Piękne kwiaty u Ciebie!
UsuńLampionik przepiękny:) a możesz zdradzić, gdzie został ów namierzony? pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńLampionik kupiłam w hurtowni z kwiatami - taka zwyczajna, niedaleko domu :)
UsuńOch ja też już mam dość drobiazgów. Nawet jak coś mi się barrrrrdzo podoba, myślę po co mi to, co z tym zrobię.. graciara jestem straszna.
OdpowiedzUsuńAle jeśli chodzi o szklane naczyńka nie umiem sobie odmówić. Ostatnio w biedronie kupiłam za całe 7 zeta świetną ni to karafkę ni butelkę (tak przy okazji wina były sprzedawane) lubię wszelakie badyle w szkle :)
Pozdrawiam
O, ja też tak zostałam ostatnio określona, ale fakt: jestem graciara. I nie dośc, że donoszę do domu kolejne graty, to żadnego nie mam serca się pozbyc :)
OdpowiedzUsuńsliczny lampion!!!!!!
OdpowiedzUsuńNie masz czego żałować, od przybytku głowa nie boli ;)
OdpowiedzUsuńJa röwniez przestalam kupowac dodatki...nie moich gdzie ustawiac a jak sie policzy wychodzi ...niezla suma...
OdpowiedzUsuńTeraz musisz tylko znalesc jakas piekna skarbonke i zamiast zakupöw wrzucac do niej pieniadze...ja tak zrobilam..
Nie uwierzysz ile pieniedzy tam sie znajdzie!!
Pozdrawiam
Tulipan niespotykany :)
OdpowiedzUsuńCzasami trzeba coś sobie kupić i już...siła wyższa ;)
Oj, znamy ten ból,ja też ciągle kupuje do domu jakieś dodatki...A potem sama juz nie mam tego gdzie ustawiać :-))) Lampionik jest śliczny :-0
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
milka
bardzo podobają m się takie drobiazgi choć coraz więcej ich w domu, a miejsca coraz mniej:) a tulipan cudny!!!:)))
OdpowiedzUsuńuściski
niektórym drobiazgom nie można się oprzeć, zwłaszcza jak mają zachęcającą cenę :)
OdpowiedzUsuńNo jak niedrogie były to co tam za wyrzuty sumienia! Śliczne są:-)
OdpowiedzUsuńLampionik śliczny:)Ja mam tak, że jak coś wezne do łapy i nie kupie to potem tak długo o tym myśle i myśle, że w końcu daję sobie rozgrzeszenie i kupuje:d
OdpowiedzUsuńWlasnie tu trafilam. Bardzo ciekawy blog. Tez jestem w trakcie organizowania gniazdka. Niecaly rok temu sie wprowadzilismy na nowe i ciagle brakuje mebla, polek, ciagle czegos brak. Rozumiem dobrze potrzebe kupowania dodatkow. Ja staram sie nie zagracac mieszkania, ale tyle jest slicznosci, ktore mozna miec, ze ciezko minimalizowac :)
OdpowiedzUsuńLampioniki śliczne a wazoniki rewelacyjne!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Wazoniki i lampionik bardzo oryginalne:-)
OdpowiedzUsuń