niedziela, 19 maja 2013

Marzenia do spełnienia

 
Jednym z takich marzeń drobniutkich jest … bukiecik konwalii. Choć jeden, każdej wiosny,  bo to dla mnie taki akcent przypominający scenki z dzieciństwa. I jest, w nowym wazoniku.



Majowym marzeniem był też wyjazd do Cieszyna na II Południowy Zlot Scrapowy. Oj, długo te plany stały pod znakiem zapytania, ale jak widać, udało się. Byłam w zeszłym roku, byłam i tym razem i mam nadzieję, że kolejne edycje będą się odbywały co roku. Z myślą o tym zlocie oszczędzałam ile się da, a co najtrudniejsze – powstrzymałam się od scrapowych zakupów przez ostatnie kilka miesięcy. Nie było łatwo, ale radość z zakupów „na żywo” była ogromna.




Zlot to nie tylko zakupy, ale i warsztaty. To marzenie nie zostało zrealizowane z braku czasu, ale wierzę, że kiedyś zasiądę przy stole z innymi scraperkami i poczuję ducha wspólnego tworzenia. Adka oczywiście towarzyszyła mi w tej wyprawie i baaardzo ją to miejsce zaciekawiło :)




Nie przywiozłam zbyt wiele, ale jestem i tak w 100% uszczęśliwiona. Przede wszystkim z powodu foremek i masy do wyrobu przepięknych elementów. Od dawna byłam tym zainteresowana i już nie mogę się doczekać, kiedy wszystko przetestuję.




Zbiór wykrojników powiększył się o jeden egzemplarz, w oko wpadła mi też taśma oraz przypinka kupiona z myślą o kolejnym albumie dla Adki.




Nie oparłam się też kilku papierom, zwłaszcza seria dziewczęca jednej z firm podbiła moje serce. I już wiem, co będzie zdobiło okładkę albumu ze zdjęciami ze zlotu – właśnie ten rysunek rowerka!




A to dlatego, że właśnie tego dnia spełniło się także marzenie Adusi – z samego rana dostała swój pierwszy dorosły rowerek. Na dodatek taki wymarzony, bo spełnił wszystkie wymogi – ma koszyczek na misia i frędzle! Zwłaszcza owe frędzle były warunkiem koniecznym :) Nie było innego wyjścia, jak zapakować go do auta i zabrać ze sobą do Cieszyna :) 



A na koniec… zakup zupełnie nieplanowany. Moja nowa minty(!) bluza w kropy kupiona z konieczności. Ostatnio nie jestem w najlepszej formie i najnowszą moją „zdobyczą chorobową” jest zapalenie tchawicy… W ferworze zbierania się do wyjazdu zapomniałam o czymś cieplejszym do ubrania  i w ten sposób moja garderoba wzbogaciła się o uroczą bluzę. Zakup promocyjny, przypadkowy, ale bardzo mi się podoba. Do pracy się nie nada, ale na spacery jak najbardziej. 



I to tyle w tym hurtowym wpisie.
Pozdrawiam gorąco!

27 komentarzy:

  1. Witam!
    Podczytuję już od dłuższego czasu Twój blog. Sympatycznie tu U Ciebie.
    Pozdrawiam!
    asia
    P.S. Gdzie można dostać takie foremki i masę?

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne nabytki, a bluza urocza. Rowerek dla małej księżniczki jak się patrzy. My kupiliśmy naszemu bąblowi taki pierwszy rowek i na razie czekamy aż do nas dojedzie :)
    Buziaki
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się też spodoba. I my czekaliśmy z niecierpliwością, mąż w nocy składał rowerek, by rano był zaskoczeniem :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  3. Witaj u mnie :)
    Foremki można kupic np. tutaj: http://www.fifirifi.pl/ - to u nich kupiłam je na zlocie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa Ushii ostatnio je u siebie pokazywała na scrapie i się zastanawiałam czy ramki kupne czy je się właśnie robi (ale nie odpowiedziała) więc się teraz dowiaduję, że można je samemu! :))) super! na pewno wyczarujesz z nich piękne dzieła!

      haha, zajrzałam na zdjęcia ze zlotu - hihi i poraz pierwszy mogłam Cię zobaczyć ;) fajne z Was dziewczyny :) buziaki ślę (bluza super!) :*

      Usuń
  4. śliczna bluza :)

    i ja mam te foremki - bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta bluza, to złapana w pierwszym napotkanym sklepie - zimno mi było :)Super, że się podoba :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  5. Nie ma jak porządne zakupy...

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam
    Ciekawe zakupy i bardzo udane. Piękne nabytki, na pewno wyczaruje Pani z nich cuda. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, postaram się coś ładnego zrobic :)

      Usuń
  7. dzisiaj koniecznie muszę dorwać jakąś babunię z konwaliami:) tyle ich na ulicach:)))
    cudne zakupy:) dobrego tygodnia dla Ciebie Mia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje konawalie z działki Teściowej, Adka nazrywała. Dzieki za życzenia!

      Usuń
  8. Zakupy udane i jak zawsze barwnie u Ciebie, mam serdeczna prosbe: czy mozesz mi zdradzic gdzie kupilas plytki lazienkowe, te biale kaflowe???? Piekne sa ...
    pozdrawiam
    ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płytki zamówione przez internet. To są Mugaty firmy Vives.

      Usuń
  9. Z ciekawością przeczytałam ten post jako że pochodzę z okolic Cieszyna a ponadto przez 4 lata uczyłam się w cieszyńskim liceum:) Na stronce z fotorelacją z imprezy jest Twoje zdjęcie - przynajmniej tak się domyślam bo na fotografii można zobaczyć bluzę taką jak Twoja;) http://www.zlotcieszyn.blogspot.com/ ósme zdęcie od góry:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to faktycznie ja. Bystry obserwator z ciebie:) Dzięki za info i pozdrowienia!

      Usuń
  10. Cudowny dom.Przepiękny klimat-jestem pod ogromnym wrażeniem.Zostaję na dłużej,a w wolnym czasie zapraszam do Dobrych Czasów.Pozdrawiam Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za zaproszenie i witam u mnie!

      Usuń
  11. Scrapowy świat jest dla mnie nieznany i magiczny. Ale oryginalny wazonik!
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  12. Konwalijki u mnie tez ostatnio królują..ale króciutko stoją w domu...a szkoda!!
    A takiego rowerka z frędzelkami to jeszcze nie widziałam...
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...