piątek, 20 września 2013

Osłona na grzejnik, czyli tajemnicza przesyłka.

W zeszłym tygodniu zapowiedziałam pewną tajemniczą przesyłkę i właśnie mogę pochwalić się jej zawartością. Pogoda przez ostatni tydzień nie rozpieszczała i jak tylko słońce wyszło na dosłownie chwilę, zrobiłam te zdjęcia.
Prawie kończymy kuchnię i pomieszczenie z nią sąsiadujące, tzw. jadalnię. Pozostały jedynie detale i jednym z nich była marząca mi się od dawna osłona na grzejnik. Kilka razy wspomniałam o niej Mężowi i widocznie musiałam skutecznie „truć”, bo pewnego dnia zakomunikował, że jutro przyjedzie rzeczona osłona :)
Idealny wzór, oczywisty, jedyny do przyjęcia kolor ( hihi ) i marzenie spełnione.


Na zdjęciu uwieczniony także mój futrzak, który ostatnio wykorzystuje fakt, że ma taryfę ulgową. Dwa tygodnie temu przeszedł operację. Na szczęście szybko doszedł do siebie, ale nie odstępuje nas na krok, więc i przy zdjęciach musiał towarzyszyć.
W jadalni on też ma swoje miejsce – to specjalnie przygotowany dla niego „podest” na miski. A zaraz obok misek jest moje biurko, które nie wiedzieć czemu nie załapało się do zdjęcia.


Nowością jest kosz na adkowe pluszaki. Z przodu ma dziecięce motywy, ale tył jest jednolity, więc to uniwersalny zakup na lata. 


Na koniec bonusik – zdjęcie odgrzebane podczas przeszukiwania dysku zewnętrznego. Fotka zrobiona 5 (!) lat temu, podczas remontu dachu. To był emocjonujący spacerek po rusztowaniu na wysokości drugiego piętra. Tak z zewnątrz wygląda lukarna, którą widać na dzisiejszych zdjęciach. Mieszkanie w kamienicy ma swoje plusy, choćby takie okno.


Pozdrowienia ślę!

52 komentarze:

  1. Osłonka na grzejnik jest wspaniała! Zazdroszczę.
    T.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Zrobiona na wymiar u sprzedawcy na allegro. Mogę Męża zapytac o konkrety, jeśli chcesz.

      Usuń
  3. Jest piękna! Ach te Twoje skosy w boazerii, gdyby tak mój mąż się zgodził ... ;) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też na początku kręcił nosem, a potem sam te deski malował, ciął i przybijał :)

      Usuń
  4. Jak słyszę /czytam operacja to pikawa szybciej bije.. takie zboczenie zawodowe... fajnie , ze juz jest lepiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś weterynarzem, lekarzem? I jak to się stało, że ja nie trafiłam dotąd na tego bloga? :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  5. Pokoik wygląda ślicznie! To był dobry pomysł z tą osłoną grzejnika :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny pokoik i też mi się bardzo podoba pomysł z osłoną grzejnika. Bardzo masz fajny klimat w mieszkaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. pieknie to wyglada:) ale mi mało mało zdjec:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szybko cyknęłam te fotki, bo wiecznie czasu brak na fotografowanie. Ale postaram się zrobic więcej ujęc :)

      Usuń
  8. świetna osłona, przesłodki futrzak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. futrzak dziękuje za komplement :)

      Usuń
  9. Poddasze ma swoje uroki, takie okno to elemęt dekoracyjny sam w sobie no i z taką ozdobną półką- grzejnikiem tworzy piękną całość. Właśnie podsunęłaś mi pomysł na dzisiejszy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twój wpis :)

      Usuń
  10. Piękny kącik, a osłonka po prostu musiała tam być !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, od dawna o niej marzyłam :)

      Usuń
  11. śliczna ta obudwa !!! takiej bym potrzebowała...jak ją wyczarować ? pozdrawiam, ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obudowa została zamówiona na allegro, sami nie robiliśmy :)

      Usuń
  12. Świetna osłona! Wygląda fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie czekam na moją osłonę grzejnika...będzie w poniedziałek ;) Ciekawa jestem jak to się będzie sprawować w praktyce, bo że ładne to wiadomo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja ma zdejmowaną górę, bo nie chciałam tak do końca pozbywac sie grzejnika. Rzadko na nim coś suszę, wieszam, ale zdażało się, więc nadal jest taka możliwośc. czekam na Twoją, pokazuj, jak będzie :)

      Usuń
  14. Podest na psie miski mnie rozwalił, he he he.... no jada psisko jak panisko :))))))))

    Osłona świetna, choć ja generalnie nie przepadam za osłanianiem grzejników no chyba, że to są jakieś koszmarne konwektory (żeliwnych żeberek nigdy w życiu bym nie zasłoniła). Ale ta świetnie pasuje do wystroju mieszkania.

    W ogóle sympatycznie i klimatycznie u Ciebie.

    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten nasz futrzak to takie pańskie maniery miał od szczeniaka, nawet "hrabia" na niego wołamy :)
      A mój grzejnik to żadne żeberka, takich też bym nie zasłaniała. Zwykły był, nic specjalnego, spadek po poprzednim właścicielu.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  15. Piękna ta obudowa grzejnika, bardzo klimatyczne wnętrze :)
    (i nawet na allegro wstawili jedno ze zdjęć :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      A ta fotka to robota mojego Męża, posłał Panu zdjęcie :)

      Usuń
  16. Oprócz osłony na grzejnik moją uwagę przykuła patera z pierwszego zdjęcia - marzę o takiej już chyba rok :)
    A jeśli chodzi o podest na miski, to już wiele razy zetknęłam się z opinią, że im większy pies, tym bardziej nie powinien mieć misek na podwyższeniu, bo stwarza to ryzyko skrętu żołądka. Z pewnością pewne rasy są na to bardziej podatne, ale nie zagłębiałam się w temat :) Dużo zdrowia dla futrzaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paterę zrobił mi Mąż z trzech wiklinowych koszyków i drewnianych elementów wykończeniowych do balustrad. Nie słyszałam o tych przeciwskazaniach w kwestii podestów. Husky nie mają predyspozycji do skrętu żołądka, ale i tak muszę poczytac o tym. ( operacja Bohuna nie była z tym związana na szczęście )
      Pozdrowienia!

      Usuń
  17. Osłona bombowa,bardzo mi się podoba...wzór i kolor :)
    Mój pies też ma ostatnio "szczęście i wszystko mu wolno" bo też chorował ale chyba czas ukrócić te swawole
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to najlepsza metoda wychowawcza, ale myślę, że mojego staruszka to specjalnie nie zepsuje :)

      Usuń
  18. Wspaniała osłona i tez zauwazyłam piekną wiklinową patere - jak przeczytałam, że Twój mąz ja zrobiła sam oniemiałam :) muszę mojego męża poprosic o taka samą !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patera sprawdza się, ile drobiazgów tam przechowuję. Proś Męża :)

      Usuń
  19. Osłona na grzejnik idealna . I wiem co by mój mąż powiedział , ale to zatrzymuje ciepło i wcale by go nie przekonalo ze sa tam otwory ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam takie obawy, nadchodząca zima pokaże, czy jest się czym martwic...

      Usuń
  20. Świetnie wygląda ta osłona, a przy tym ozdabia salon...Niestety nie mam u siebie takich skosów, ale bardzo mi się podobają...prace idą do przodu, a to na pewno bardzo cieszy...:) Powodzenia i wytrwałości...:) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, każdy drobiazg cieszy, nawet jeśli to się posuwa w takim ślimaczym tempie :)

      Usuń
  21. Ślicznie u Was, sama mieszkam na poddaszu i wiem, że nie jest łatwe w aranżacjach pomieszczeń, nie wszystko można zmieścić dopasować, Tobie idzie to świetnie i piesek cudny :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, poddasze marzyło mi się od zawsze. A Bohun zaraz z dumy pęknie, tyle pochwał :)

      Usuń
  22. Hej, a ja pozwolę sobie wrócić do wcześniejszego posta - możesz dokładnie napisać jak nazywa się model lampy, którą masz w kuchni? Szukam po nazwie producenta - Massive, ale ni mogę odszukać. Pomożesz? :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, modelu nie znam, bo kupiliśmy ją z ekspozycji, nawet pudełka nie miała. Ale to chyba ta lampa : http://www.skleplampy.pl/?p=5396
      Piszę chyba, bo w rzeczywistości wygląda lepiej :)

      Usuń
  23. Pięknie, pięknie i jeszcze raz pięknie!
    Czy mogę prosić o namiary sprzedawcy obudowy na maila: decoracje7@gmail.com
    pozdrawiam
    MZ

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam zdjęcia Twoich wnętrz. Są dla mnie wspaniałą inspiracją.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...