środa, 9 grudnia 2015

W remontowym nastroju...

Gubię dni… 
Spojrzałam na kalendarz i zdziwiłam się zastaną tam datą. Tegoroczny adwent mija w zupełnie innej atmosferze, czas nie chce zwolnić, a ja z rosnącym zdziwieniem obserwuję to wszystko i dziwię się samej sobie. Nie pędzę, nie narzucam sobie nic, nie mam wyrzutów i przyjmuję to, co przynosi kolejny dzień. 


A bywa różnie… 
Ostatnio, po dłuższej nieobecności wybrałam się do mojego przyszłego domu. Sama, w środku pochmurnego dnia z zaciekawieniem przekręcałam klucz w drzwiach. Już widok po ich otworzeniu powalał: gruz, wszędzie gruz!


Cały parter jest przekopany wzdłuż i wszerz i nadal trwają tam wykopaliska na miarę poszukiwania bursztynowej komnaty! A miało być tylko położone ogrzewanie podłogowe...  Oj, rozminęły się z rzeczywistością moje wyobrażenia o tym etapie prac  :)


Na piętrze nie jest lepiej. Żeby się tam w ogóle dostać, potrzebne są umiejętności akrobaty, bo część schodów już została zdemontowana, a druga wisi sobie w powietrzu !


Jakoś specjalnie nie jestem do tych schodów przywiązana, więc jak spadną, płakać za nimi nie będę ;) 
Całe wnętrze domu wyklejone było pieczołowicie boazerią, z którą też już się pożegnałam, ale za to teraz ściany straszą okrutnie.Na swoją kolej czeka to „drewniane coś” we wnęce na piętrze, ale chwilowo, ze względów bezpieczeństwa, jeszcze postraszy nas ta kratownica.


 Pooglądałam wszystko, poprzerażałam się i siedząc z kubkiem kawy na schodach starałam się uwierzyć, że w tym domu będzie kiedyś ładnie :) Prawdziwe wyzwanie dla mojej wyobraźni.


 Ale zanim to nastąpi, jeszcze muszę powytrzymywać ten chaos remontowy. Także oto mój grudzień: kurz, gruz i wykopy :)


 A mój blog z obecną zawartością zdjęciową mógłby startować w konkursie na najbrzydszy blog grudnia, haha. Oj, nie ma u mnie zbyt wielu świątecznych dekoracji. 



 Z potrzeby chwili powstały dwie dekoracje w szkle: wykorzystałam resztki wstążki, śniegu, ukradłam Adce sarenkę, a ogród pozbawiłam kilku gałązek. I mam swoją namiastkę świąt na parapecie w salonie remontowanego domu.




Pozdrowienia z placu boju!



22 komentarze:

  1. Zobaczysz z jaką nostalgią będziesz wspominać ten czas :D
    pozdrawiam
    MZ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno :) Na razie jest ubaw :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Ależ u mnie jest bardzo podobnie, chociaż tylko w kuchni i pod jej oknem. Teoretycznie do Świąt ma być nowa podłoga, ściany, meble... ;) Jeszcze będzie pięknie u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To trzymam kciuki za twoje zmagania remontowe, na pewno się wyrobisz z wszystkim :)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale z drugiej strony, pomyśl sobie... Masz szansę stworzyć dom marzeń, każdą niemiłą chwilę zamienić na przyjemną, wymyślając możliwości, wkomponowując w ściany obok ścian, zamiast ścian, uszlachetnisz wyobraźnię tak ją ćwicząc :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie to podsumowałaś :)))) Tak naprawdę cieszy mnie to remontowanie, tylko ta cierpliwośc trochę szwankuję ;) Pozdrowienia!

      Usuń
  5. Pięknie, już się zaczęło, a to dopiero początek :) Nie mogę się doczekać finału, a co dopiero musisz czuć TY! To wyjątkowy grudzień, pełen nowego :) Życzę Ci, aby każdy etap prac przebiegał pomyślnie. Zobaczysz... to już za momencik... Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to wszystko jeszcze trochę potrwa, ten momencik u mnie zawsze dośc długo trwa ;)Ale uczę się z tego wszystkiego cieszyc. Pozdrowienia i uściski !

      Usuń
  6. Bardzo lubię ten okres remontowo - budowlany. I ta perspektywa, to oczekiwanie na finał... :))))))
    Trzymam kciuki i z zaciekawieniem kibicuję.
    U mnie też smutny czas i niewesołe święta.

    Pozdrawiam
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby ten Twój trudny czas szybko minął, mocno trzymam kciuki. I dziękuję za kibicowanie :) Pozdrowienia!

      Usuń
  7. Wiem co czujesz! :) My przeżywamy własnie remont kupionego mieszkania, a właściwie to już czekamy na meble, więc najgorsze za nami :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, zazdroszczę dojścia do tego etapu prac :) U mnie jeszcze długa droga. Pozdrowienia!

      Usuń
  8. Na pewno będzie ładnie...choć wiem,ze remonty sa ciężkie.Pomyśl jednak jak później będzie pięknie:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie takie myśli jeszcze trzymają mnie w dobrym nastroju :) No jakoś to będzie!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Nie marnuj czasu, twórz w myślach swój DOM MARZEŃ. Czas pędzi i szybko dojdziesz do finału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tworzę, tworzę, miliony koncepcji się pojawiają. Zobaczymy, jaki bedzie efekt :)

      Usuń
  10. Kochana pomyśl, że za rok będzie tutaj miło, ciepło i po domowemu, że to co przypomną KATASTROFĘ, będzie Twoim oczkiem w głowie, pomyśl... nie załamuj rąk, kiedy stare tynki lecą, kratownica dziwnie "panoszy" się na piętrze...to nic, to nic...będzie pięknie, będzie pięknie i Ty o tym jeszcze nie wiesz, będzie pięknie Kochana, to Twoje gniazdko, które uwijesz na pewno z ciepłem swojego serca, ogrzejesz, przytulisz....
    trzymam kciuki i spokoju Ci życzę i optymizmu!!!
    Buziaki, ściskam Cię mocno:)
    Aga z Różanej

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak ja Ci tej "kopalni gruzu" zazdroszczę. Ile ja bym dała za możliwość przeprowadzki... Już niebawem będziesz siedziała na nowych schodach i dziwiła się, że kiedyś było tu tak strasznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hi, Really great effort. Everyone must read this article. Thanks for sharing.
    ___________
    ladies hand tattoo

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...