niedziela, 13 stycznia 2013

Pingwinki idealne na zimę



Tildowe pingwinki miałam ochotę uszyć już dawno temu, ale letnia aura była zbyt abstrakcyjnym tłem dla tych zimowych klimatów. I zabrałam się za nie dopiero w grudniu. Do ich uszycia wykorzystałam resztkę mięciutkiego materiału, który został po uszyciu wypełnienia torby na aparat. Tkaniny wystarczyło na korpusy trzech zabawek, natomiast brzuszki są ze zwyczajnego filcu. W oryginale pingwinki mają malutkie oczy ( taki ledwie zaznaczony ślad ), ale po pytaniu Adki: „Dlaczego one mają zamknięte oczy?”, zamieniłam je ma bardziej realistyczne. Najbardziej nagłowiłam się przy noskach ( czy może dzióbkach ? ), ale w końcu mnie olśniło i zrobiłam je z utwardzonej modeliny.



Na tym zdjęciu lepiej widać „półko-sanki” .

Pingwinki pozują na drewnianych saneczkach, które kupiłam w drogerii z zestawem kosmetyków. Te produkty nie były dla mnie zbyt zachęcające, ale kupiłam niedrogo cały zestaw właśnie z myślą o wykorzystaniu sanek. Najśmieszniejsze, że widniały one pod nazwą „półka” i tak też można je wykorzystać, jeśli się je odpowiednio ustawi




Niestety, sesja zdjęciowa pingwinków szybko zakończyła się, bo mała rączka porwała je do zabawy.




Zdążyłam jeszcze zrobić największemu pingwinowi zdjęcie obok świeczki idealnej na zimowe wieczory. To nasz domowy ulubiony zapach w tym okresie. Płomyk świecy towarzyszy nam prawie każdego wieczora i od jakiegoś czasu bardzo zwracam uwagę na to, jakie świece zapalamy. Najlepsze są wykonane z wosku sojowego, bo dzięki temu nie zawierają parafiny. Ta o nazwie „winter frost” pachnie obłędnie, a na dodatek zamknięta jest w dużym słoju, który po jej wypaleniu na pewno wykorzystam na drobiazgi.




Końcowe zdjęcia są ku pamięci. Lubię czasem przeglądać moje starsze blogowe wpisy i przypominać sobie, czym wtedy żyłam. Dlatego tym razem na pamiątkę pożegnalne zdjęcie choinki ( próbowałam uzyskać efekt bokeh i wyszło mi coś zupełnie na odwrót, hehe ) i zaśnieżone okno dachowe w kuchni. Śniegu mamy pod dostatkiem!




PS z frontu robót kuchennych: pierwsza warstwa farby już na ścianach. Jeszcze chwila cierpliwości i szafki wrócą na swoje miejsce.

Pozdrawiam gorąco!

31 komentarzy:

  1. Przeurocze te poingwinki, a ich guzikowe uszka totalnie mnie zauroczyły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Guziki to był czysty przypadek, takie akurat miałam w potrzebnej ilości.

      Usuń
  2. Świetne pingwinki. Też się przybieram do tildowego szycia, ale jakoś czasu ciągle mało. Wczoraj nawet wydrukowałam sobie wzór królika, może coś z tego będzie. Pozdrawiam, sesja super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tildowe pomysły "szyciowe" bardzo wciągają. Ja mam jeszcze kilka wzorów w planach. Powodzenia!

      Usuń
  3. Idealne na zimowe zabawy, słodkie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tildowe baranki, pingwinki.. hmm chyba muszę o tym więcej poczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, te wykroje są świetne: pomysłowe i dośc proste, skoro ja - totalny amator coś potrafię sklecic :)

      Usuń
  5. ale jak to zimowe pingwinki?! wiosny chcemy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tęsknię za wiosną, ale jeszcze trochę zima chyba potrwa. Te pingwinki uszyłam m.in. dla przełamania mojej niechęci do tej pory roku.

      Usuń
  6. Pingwinki wyglądają pięknie... nic dziwnego, że mała rączka je porwała :). Ja sama, mimo żem starucha, chętnie bym je poprzytulała.
    Mam w planach remoncik- więc z ciekawością zagłębię się w Twoje fotki szukając nowych inspiracji. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że pingwinki podobają się :)Dziękuję!

      Usuń
  7. Piękne te pingwinki !!!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pingwiny fantastycznie uszyte.Mam wrażenie,ze lepsze niż oryginał.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miłe słowa, dziękuję! Ale ja amator jestem, tildowe cudeńka są niedoścignionym dla mnie wzorem.

      Usuń
  9. Urocze pingwinki :) Te uszy z guzików super :)
    Pozdrawiam i zapraszam na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do mnie na konkurs: http://www.wnetrzazewnetrza.pl/2013/01/konkurs-o-zapachu-lawendy.html
      Będzie mi bardzo miło, jeśli weźmiesz udział :)

      Usuń
    2. dziękuję za zaproszenia :)

      Usuń
  10. Cudowne te pingwinki! Ja tam wcale nie spieszę się do wiosny, czekam cierpliwie na jej przyjście, a na razie cieszę się piękną, białą zimą :)
    Ps. A gdzie można kupić te świecie?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świece udało mi się kupic bardzo tanio podczas wyprzedaży w TK Maxx.

      Usuń
  11. jakie one słodziuchne! super:))))
    przy okazji zapraszam na konkurs do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. urocze pingwinki idealne na zimę!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rewelacyjne pingwinki, nic dziwnego że tak szybko zostały porwane do zabawy.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...