Nie jestem fanką zimy… i chyba nigdy nie będę. Dni grudniowe mijają mi szybciej dzięki oczekiwaniu
na Święta i na szczęście w styczniu tez mam na co czekać, bo końcówka miesiąca
przynosi moje urodziny. Lubię ten dzień i nie ubolewam nad upływającym czasem.
W ramach takiego właśnie luźnego nastroju upiekłam tort o
jakże uroczej nazwie „Świnki w błocie”. Jestem
fanką czekolady, nie przepadam za kremowymi tortami i ta propozycja bardzo mnie
zaciekawiła. Tort udał się za pierwszym razem ( a moje doświadczenie w tej
materii jest znikome ), więc do trudnych chyba nie należy. Przepis pochodzi
stąd i ja wprowadziłam do niego jedynie niewielkie zmiany. „Kropką nad i” były
urocze świnki z lukru plastycznego, które po skonsumowaniu tortu dołączyły do trzódki
zwierzątek Adki. Lukier plastyczny okazał się łatwiutki w przygotowaniu i obróbce.
Od dziecka uwielbiałam lepienie z plasteliny, teraz kontynuujemy to z Adusią i
zrobienie świnek sprawiło nam wiele radości.
Był tort, były i prezenty. Jeden jest tak wspaniały, że na
pewno się tu nim pochwalę. Tylko zdjęcia muszę zrobić :)
Styczeń lubię też za wyjątkowe święto – Dzień Babci. Bardzo
żałuję, że dzieli mnie i Babcię cała Polska, ale od czego są przesyłki! W tym
roku Babcie Adusi oraz jej Prababcia ( czyli moja Babcia ) dostały albumiki ze
zdjęciami Adki. Bardzo lubię robić takie
prezenty, wkładam w nie całe serce, bo wiem, że takie drobiazgi cieszą
obdarowane osoby.
I to tyle. Ten wpis będzie krótszy niż zwykle – wracam w wir wydarzeń i obowiązków
z nadzieją na zbliżające się chwile odpoczynku.
Pozdrawiam
i dziękuję za tyle odwiedzin, komentarzy, ciepłych
słów!

Hej, ja znam ten wypiek pod nazwą "Świński tort" bodajże z Galerii Potraw, jest słodki w podwójnym tego słowa znaczeniu ;-). Twoje świnki takie czyściutkie.
OdpowiedzUsuńPrezenty na Dzień Babci przygotowałyście najlepsze z możliwych, bo z wnusią.
Oj tak, moje świnki są bardzo porządnickie, a to dlatego, ze musiały jeszcze nadawac do dalszej zabawy :)
Usuńtort az chrumka do mnie i mimo, że do ulubienic tortowych mas nie należę, podoba mi się i skusiłabym się na kawałeczek :)
OdpowiedzUsuńEh, też nie jestem fanką zimy (delikatnie mówiąc), też kocham czekoladę i nie przepadam za tłustymi masiastymi tortami, a urodziny obchodzę niedługo po Twoich;) Świnki urocze! Pozdrawiam ciepło:)
OdpowiedzUsuńWidzę, że wiele mamy wspólnego. Najlepszego z okazji urodzin!
Usuńpyszny jest, zawartośc czekolady w czekoladzie jest imponująca :)
OdpowiedzUsuńCieszę się że są inni wrogowie zimy. Że nie jestem w tym sama. Mam jej dość, pragnę wiosny, zieleni i takiego tortu:)
OdpowiedzUsuńWOW!!! Cö za przepiekny tort!!!!
OdpowiedzUsuńJa podziwiam wszelkie wypieki,gdyz sama nie potrafie piec....
A co do zimy....nie ma to dla mnie znaczenia..zawsze byla i nie zmienie tego,ale kocham wiosne!!!
:)
I ja z utęsknieniem czekam na wiosnę i jakoś do zimy nie mogę się przekonać.
OdpowiedzUsuńA tort rewelacja!
Pozdrawiam :)
Jeju ten tort to rewelacja! Przyjemność dla oka i języka :) A jeszcze jak się człowiekowi humor poprawia tylko patrząc na niego :)
OdpowiedzUsuńNaj nanj nannjjnjanjnajnja kochanie
OdpowiedzUsuńPiekne swinki.
Przesyłam najlepsze życzenia urodzinowe - oby kolejny rok w Twoim życiu był tak samo słodki jest ten uroczy tort :)
OdpowiedzUsuńMoi dziadkowie niestety też daleko, ale korzystam z możliwości poczty i staram się co roku wysłać kartkę z życzeniami i jakiś słodki upominek. No i zawsze są telefony, co zbliża choć na moment :)
Wszystkiego najlepszego!!!
OdpowiedzUsuńTort swinkowy jest swietny:)
usciski
Wszystkiego NAJ Ci zyczę!! Torcik świnkowy uroczy i śmieszny!!!!
OdpowiedzUsuńPozdrowionka
Wszystkiego najlepszego z okazji!!!
OdpowiedzUsuńBardzo ładny tort.
Pozdrawiam cieplutko:)
Wszystkiego najlepszego :) prezenty własnoręcznie robione są najpiękniejsze....Ja na dzień babci i dziadka robiłam kalendarze ze zdjęciami dzieci :)
OdpowiedzUsuńTort świnkowy jest uroczy :)