niedziela, 17 lutego 2013

Na kuchennej półeczce


Alternatywny tytuł tego wpisu mógłby brzmieć: „niedziela w kuchni”, bo tam właśnie kręciło się nasze życie. Może dla niektórych osób brzmi to jak zapowiedź koszmaru, ale ja należę do tych, którzy w ten sposób się relaksują. Dzisiaj wyczarowałyśmy z Adką nasz ulubiony sernik krakowski i muszę przyznać, że o ile lubię piec, przygotowywać różne desery itd., to za gotowaniem nie przepadam, a zwłaszcza za przygotowywaniem mięs.
Na szczęście Mąż świetnie radzi sobie w tej dziedzinie :)




Kolejnym punktem na liście odstresowywaczy było zrobienie kilku zdjęć półeczki, która przybrała prawie wiosenne oblicze. Już kiedyś ją pokazywałam i doszłam do wniosku, że nie ma ona szczęścia do dobrych zdjęć – za każdym razem jest pochmurno. Od dawna w mojej okolicy nie było słońca. Bardzo  mi go brakuje…




Tuż pod półką wisi sobie wieszak i jeden z ręczników idealnie zakrywa kontakt. Jest on bardzo przydatny w tym miejscu i celowo go tam zrobiliśmy, ale niekoniecznie ładnie wygląda. W ten sposób jest estetycznie  i praktycznie.   




Na półce zagościł jeden z zapomnianych obrazków, do których mam duży sentyment. Kupiłam go wiele lat temu z myślą, że tak powinna wyglądać moja wymarzona kuchnia. Identycznie nie jest, ale chyba ten klimat powoli udaje się osiągnąć.




Mój kuchenny zbiór gadżetów powiększył się o kolejną rzecz – miskę ogromnych rozmiarów, która od dawna była na liście wymarzonych przedmiotów do kuchni. Miska jak miska, bez szaleństw – sama potraw nie przygotuje, ale mile łechta mój zmysł estetyczny :) Bardzo się cieszę, że udało mi się na nią trafić.




Kolejnym przedmiotem, który bardzo mi się podoba jest niewielki pojemnik, w którym zasadziłam hiacynta. Pojemnik dostałam od chrzestnego, którym upolował go na targu staroci. Piękne są te postarzenia będące wynikiem upływu czasu.




Reszta zdjęć to moje niewielkie wprawki fotograficzne. Nie mogłam się oprzeć urokowi tych zwiastunów wiosny.



Zapach hiacyntów jest jednym z moich ulubionych. Przebija go jedynie  obłędny aromat bzu.




Przy okazji rzut oka na kuchenną podłogę. Piękna jest – cieniowana, szorstka w dotyku. Bardzo, bardzo mi sie podoba.


Pozdrawiam!

37 komentarzy:

  1. Pięknie jest w tej Twojej kuchni. Tak cudownie pastelowo.
    Patent z zakrywaniem kontaktów sprawdza się też u mnie, zakrywam jeden szydełkową łapką kuchenną :))
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na coś słodkiego skoro lubisz taką dziedzinę kulinarną ;)))
    domeknapolanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie, zaraz wybiorę się z wizytą.

      Usuń
  2. Ukradnę Ci te całą kuchenkę poprostu!!! Jest tak ślicznie, że tylko wzdychać!!! Ja też relaksuję się przy takich typowo domowych czynnościach, to poprostu niesie odprężenie.Jeśli chodzi o kulinaria - u mnie jest odwrotnie / chętnie gotuję ale niechętnie (właściwie tylko gotowce) piekę...moje dziecko nie może mi tego wybaczyć.
    Pozdrawiam cieplutko
    ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuchni nie oddam :)cieszę się, że się podoba!

      Usuń
  3. Pięknie u Ciebie, wieszaczek znam mam uwielbiam - stanowi podłoże do nieograniczonych wariacji dekoracyjnych :) a misę też udało mi się upolować, ale wybrałam w różu, pozdrawiam i zapraszam na candy w wiosennych kolorach, pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za zaproszenie, pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Półeczka urokliwa :) kuchnia bardzo w moim klimacie jak i pozostałe wnętrza :)
    Miska świetna !

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że wszyscy wprowadzają kolor:) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor pośród tej szarości jest jak najbardziej wskazany :)

      Usuń
  6. Trafiłam tu przypadkowo ale...zagoszczę na dłużej:-)
    Zapraszam również do mnie
    http://mymilkahome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie! Na pewno wpadnę obejrzec Twojego bloga :)

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. ale ładnie masz w tej kuchni! ta półeczka jest cudna i tyle na niej świetnych dodatków:)
    zapach kwiatów...i ta micha! świetna, widziałam ją w tkmaxxie jak w piątek byłam:)
    uściski posyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! na półce trwa ciągłe przestawianie, dzięki temu nie jest nudno. Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Półeczka cudna. Kolory przywołujące wiosnę jak najbardziej wskazane! Pozdrawiam. Patti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie oszczędnie z kolorami, ale jakiś akcent musi byc :)

      Usuń
  10. Zapachniało wiosną! Pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super!
    Ale ja chcę więcej zdjęć kuchni po przemianie, to stanowczo za mało:(
    Pozdrawiam
    Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bedą zdjęcia, będą na pewno, tylko jeszcze nie wszystko skończone :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  12. Piękna zapowiedź Twojej kuchni, półeczka jestem zachwycona , a misa cudna, też na taka poluje. Pozdrawiam ciepło, Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie zaaranżowałaś półkę :) Uwielbiam dzbankuszki. Czy ten turkusowy to jakaś stara koelkcja Ikea? A gdzie kupiłaś ten ocynkowany?
    Miska super - też marzy mi się podobna - tylko jakos ceny mnieograniczają :(
    Także lubie hiacynty - coś w tym roku jeszcze żadnego nie nabyłam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Turkusowy dzbanek jest z Ikei, ale kupiony jakieś dwa lata temu. Nie wiem, czy jeszcze są. A ocynkowany chyba z lokalnej kwiaciarni, tak mi sie kojarzy. Kupiony jeszcze dawniej.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  14. Bardzo klimatyczna półeczka ;-).

    OdpowiedzUsuń
  15. Pieknie i wiosennie...takie delikatne akcenty kolorystyczne na tle szarości i bieli wyglądają wspaniale;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jak ja już marzę o wiośnie :) Pewnie podświadomie tak wybrałam te kolory.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  16. w tak cudnym otoczeniu trzeba czuć się cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Subtelnie i pastelowo! Zostaję na dłużej. Zapraszam z rewizyta do siebie-będzie mi bardzo miło:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jako nałogowa zbieraczka gadżetow kuchennych powiem,że Twój zbiór jest wielce imponujacy.:) Sama w to nie wierzę,ale również spędziłam weekend w kuchni i było całkiem miło,a nawet pomimo ambitnych planów z ragout w roli głównej -całkiem bezstresowo.buziaki

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne i wiosenne klimaty u Ciebie zagościły, ja też uwielbiam dekorować i zmieniać aranżacje. U mnie na blogu sielski klimat na półce . zapraszam do mnie i do mojego grona Gosia z homefocuss.blogspot.com. Będzie mi miło:-)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczna ta półeczka. A panale mam podobne, tylko że w pokoju. Odrazu w pomieszczeniu robi się jaśniej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak się do Ciebie wchodzi, to od progu widać, że wiosna idzie :o), a miska faktycznie cudna i wielozadaniowa jak widzę. Ja dopiero " raczkuję" w blogowej gawiedzi ale w wolnej chwili zapraszam, choć u mnie jeszcze zima :o)))) Pozdrawiam. Ania

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...