poniedziałek, 2 maja 2011

Kolejne zawieszki


Siłą rozpędu powstały kolejne zawieszki z masy fimo. Praca z nią jest szybka i przyjemna. Drobiazgi cieszą oczy, a powstają w ekspresowym tempie. A odnośnie pytań o mocowanie nitów: używam do tego najprostszej nitownicy, natomiast korzystam z masy wysychającej na powietrzu, więc montuję je, gdy zawieszki są prawie suche. Nie ma kłopotów z pękaniem.



Powstała nawet zawieszka na słoik z Adkową kaszką. Już się nie będzie nic mylić niektórym :)



A w kuchni dalsze "metamorfozy". Tym razem po to, by uchronić małe wszędobylskie rączki przed niebezpieczeństwami kuchennych szafek.
Testujemy różne rodzaje zabezpieczeń i nie tylko Adka ma kłopoty z ich sforsowaniem, my czasem też się z nimi mocujemy :)



Nawet piekarnikowi się nie upiekło :)


Pozdrawiam serdecznie!

13 komentarzy:

  1. Swietne te zawieszki, z fimo nigdy nie robilam ale z masy plastycznej tak :)
    Nie moge dodawac u Ciebie komentarzy, musialam otworzyc strone w innej przgladarce i juz jest ok. Milego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne te zawieszki :)) w szczególności miś :)))
    pozostałe zachwyciły mnie już wcześniej :))))

    zaintrygowały mnie te zabezpieczenia, bo Staś już (niestety, a może stety) interesuje się szafkami, a zwłaszcza ich zawartością i nawet trzy 5 litrowe butelki z wodą nie stanowią dla Niego problemu :S

    pozdrawiam serdecznie
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne zawieszki.Misio słodki, my mamy takie ciaseczka.
    Lubie do Ciebie zaglądać.
    Jak się robi masę fimo? ( czy kupuje sie gotową).
    Pozdrawiam
    Asiami

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również robiłam z masy fimo ale nie białej :)
    Twoje zawieszki i pomysły na kuchenne dodatki bardzo mi się podobają ... i zegar - jest fajny.
    Ciepło pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawieszki super! A zabezpieczenia to rzeczywiście jak do sejfu. Sama nie wiedziałabym jak to rozpracować.

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne te zawieszki - mi też się dobrze z masą pracowało :)
    z zabezpieczeń przed dziećmi w kuchni zastosowałam tylko osłonę na kuchenkę, żeby żaden sobie paluchów nie poparzył i nie ściągnął sobie nic gorącego na głowę
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja właśnie miałam pytać co to za rodzaj masy.Wygląda bardzo estetycznie i elegancko.Moje bardzo mnie cieszą.Pozdrówka ciepłe-aga

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo pomysłowo:))

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bree - cieszę się, że udało Ci się zamieścić tak miły komentarz :)
    Anne - skąd ja znam to siłowanie się ?! Adka chyba rośnie na supermenkę, także wiem o czym piszesz :)
    Asiami - masę fimo kupuję się gotową, jest jej kilka rodzajów.
    Asia, Jomo, Katesz, Ola - dziękuję
    Z potrzeby wnętrza - dziękuję i cieszę, że Ci się drobiazg ode mnie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię do Ciebie zaglądać. Zawieszki świetne. Czy masa fimo to to samo co masa plastyczna?. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie lubię wszelkiego rodzju zawieszki ;-)Zapraszam na Candy zawieszkowe do siebie ;-)
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne zawieszki! A i chciałam zapytać ,gdzie dostałaś takie cudne uchwyty do szafek? Właśnie na takie poluję :)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...