Nie szukam w tym roku dekoracji świątecznych, więc one same
wpadają mi w ręce. O cukrowych laseczkach ( jakkolwiek dwuznacznie to nie
zabrzmi, hehe ) marzyłam od dawna. Jak tylko sięgam pamięcią, pojawiały się w
każdej amerykańskiej produkcji świątecznej. Jednak jakoś u nas ich nigdy nie
spotkałam.
Wpadłam ostatnio jak po ogień do Super-Pharm’u, lecę do
kasy, tam kolejka! Ja, oczywiście, z jedną rzeczą. Nagle pojawiła się wolna
kasa, więc pędzę szarpiąc się z portfelem w torebce i kładąc pieniądze na ladę widzę... te laseczki. Stały tuż przy kasie fiskalnej! Nie dociekam, skąd się te słodkości
wzięły w drogerii, ale mam je i już samo patrzenie na nie sprawia mi ogromną
frajdę. Zjadać ich nie zamierzam, bo nawet ja nie przerobiłabym takiej dawki cukru.
Jeśli komuś też takie świąteczne słodkości się marzyły, polecam wstąpienie do Super-Pharm. Kosztują 2,99 i są naprawdę spore.
Kolejna zachcianka odhaczona :)
Pozdrawiam!

Ja szukam;) w Bielsku:) ten super pharm ? Gdzie? Kierunek Pszczyna;)
OdpowiedzUsuńNie wiem, czy jest w Bielsku, ja kupiłam je w Katowicach.
OdpowiedzUsuńUpolowałam je kilka tygodni temu :D Śliczne są!
OdpowiedzUsuńNiby takie nic, a mają tyle uroku :)
UsuńLadne jaja wiec jutro szykuje sie wyprawa na Kraków bo ja tez na nie choruje💖buziaki
OdpowiedzUsuńW takim razie życzę udanych łowów :)
UsuńJa też się w takie w tym roku zaopatrzyłam, po kilku latach nieskutecznego rozglądania się... zakupu dokonałam w kiosku z gazetami - kazałam sobie je ściągnąć z najwyższej półki ;) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńO proszę, w kiosku! Te laski to mistrzynie kamuflarz, hehe.
UsuńCoś w tym jest :-) Ja w sumie też nie szukałam bo miałam zapędy że soie zrobię sama to co chcę. Oczywiście z braku czasu idzie mi średnio. Ale np. ostatnio też wpadły mi piękne drewniane ozdoby w Rossmannie. Pozdrawiam ciepło
OdpowiedzUsuńA ja ostatnio nic ciekawego w Rossmanie nie znajduję. W minionych latach zawsze coś tam wyszukałam, a ostatnio nic. Pozdrawiam!
UsuńTeż mam kilka. Kupiłam w Krakowie w NanuNaNa. Były też w kolorze zielonym i zielono-czerwone.
OdpowiedzUsuńNie mam w pobliżu tego sklepu, szkoda :(
UsuńCukrowe laski i ja mam do nich słabość. Własnie z tych amerykańskich filmów też je pamietam. Tera można je kupic w różnych sklepach i w różnych kolorach. U siebie na blogi też mam kilka fotek z nim.
OdpowiedzUsuńTo jak to ja robiłam, że ich nigdy nie spotkałam ? :) Ale ważne, że już mam :)
UsuńKochana, jeszcze w Nanu Nana jest ich kilka rodzajów i wielkości oraz kolorów, dziś się obkupiłam właśnie. :)) Te największe są MEGA wielkie - włożę je dzieciom do skarpet na kominku :D
OdpowiedzUsuńJej, to ja musze to Nanu gdzieś wyszukac!
UsuńA czy Ty wiesz,ze sama mozesz je zrobic w domu?Kiedys wrzuce tutka na mojego bloga ale obawiam sie,ze przed swietami z pewnoscia nie dam rady.Bedzie na przyszlosc:) Czesto robie rozne karmelki z moimi dzieciakami.
OdpowiedzUsuńTo podziel się tym sposobem, bo ja nie próbowałam nigdy sama. Na przyszłe święta będzie jak znalazł :)
Usuńja ostatnio w spożywczym znalazłam takie...zakupiłam kilka..moje troszkę mniejsze...
OdpowiedzUsuńPopatrz, jednak nie są takią rzadkością. Jak ja się z nich cieszę! :)
OdpowiedzUsuńCoś w tych laseczkach jest. U mnie w netto sprzedają ciut mniejsze ale równie magiczne:-)
OdpowiedzUsuńA u mnie nadal brak tego sklepu w okolicy :(
Usuń..ja tez kiedys szukalam ich-bez skutku (((
OdpowiedzUsuńTaka mala rzecz -a jak cieszy ))))
Pozdrawiam serdecznie izycze udanego dnia ))
Dzięki, tego samego dla ciebie :)
Usuńuwielbiam te laseczki i sama posiadam kilka u siebie:)))
OdpowiedzUsuńto jest nas więcej - fanek laseczek :)
UsuńO kurcze, a wczoraj byłam w Poznaniu akurat. Jakbym wiedziała, to zaraz bym popędziła... Bo u mnie w miasteczku to nie ma szans :/ A specjalnie po nie jechać to też przesada ;)
OdpowiedzUsuńmam i ja :) i tez zawsze ich szukałam i znaleźć nie moglam :)
OdpowiedzUsuńtutaj w Niemczech znalazłam paczuszkę w kolorach światecznych czyli biały, czerwony i zielony i w tęczowych :) mało świateczne ale pieknie wygladają :)
pozdrawiam
Ja kupiłam rok temu tu w Norwegii, w dodatku jak poszłam do kasy to okazało się, że 50% taniej ;) i też robią za ozdobę bo za tego typu słodyczami nie przepadam ;)
OdpowiedzUsuńbuziaki!
A ja widziałam gdzieś i nie pamiętam gdzie..skleroza :( Jak sobie przypomnę, to też kupię, bo są słodkie (nie tylko w smaku) i Ty pięknie je wyeksponowałaś. ;-)
OdpowiedzUsuńo żizas.... do s-ph... mam tak daleko, netto też nie ma... bida panie, bida.... za to pozachwycam się Twoimi 'laseczkami'
OdpowiedzUsuńŚciskam
Piękne są! Też je uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńJakie świetne:D Wielkie dzięki za namiar na takie słodkie ślicznosci!
OdpowiedzUsuńTeż mi się bardzo podobaj.
OdpowiedzUsuń