wtorek, 10 grudnia 2013

Cukrowe laseczki.

 Nie szukam w tym roku dekoracji świątecznych, więc one same wpadają mi w ręce. O cukrowych laseczkach ( jakkolwiek dwuznacznie to nie zabrzmi, hehe ) marzyłam od dawna. Jak tylko sięgam pamięcią, pojawiały się w każdej amerykańskiej produkcji świątecznej. Jednak jakoś u nas ich nigdy nie spotkałam.



Wpadłam ostatnio jak po ogień do Super-Pharm’u, lecę do kasy, tam kolejka! Ja, oczywiście, z jedną rzeczą. Nagle pojawiła się wolna kasa, więc pędzę szarpiąc się z portfelem w torebce i kładąc pieniądze na ladę widzę... te laseczki. Stały tuż przy kasie fiskalnej! Nie dociekam, skąd się te słodkości wzięły w drogerii, ale mam je i już samo patrzenie na nie sprawia mi ogromną frajdę. Zjadać ich nie zamierzam, bo nawet ja nie przerobiłabym takiej dawki cukru. 


Jeśli komuś też takie świąteczne słodkości się marzyły, polecam wstąpienie do Super-Pharm. Kosztują 2,99 i są naprawdę spore.
Kolejna zachcianka odhaczona :)
Pozdrawiam!

34 komentarze:

  1. Ja szukam;) w Bielsku:) ten super pharm ? Gdzie? Kierunek Pszczyna;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, czy jest w Bielsku, ja kupiłam je w Katowicach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Upolowałam je kilka tygodni temu :D Śliczne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby takie nic, a mają tyle uroku :)

      Usuń
  4. Ladne jaja wiec jutro szykuje sie wyprawa na Kraków bo ja tez na nie choruje💖buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę udanych łowów :)

      Usuń
  5. Ja też się w takie w tym roku zaopatrzyłam, po kilku latach nieskutecznego rozglądania się... zakupu dokonałam w kiosku z gazetami - kazałam sobie je ściągnąć z najwyższej półki ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, w kiosku! Te laski to mistrzynie kamuflarz, hehe.

      Usuń
  6. Coś w tym jest :-) Ja w sumie też nie szukałam bo miałam zapędy że soie zrobię sama to co chcę. Oczywiście z braku czasu idzie mi średnio. Ale np. ostatnio też wpadły mi piękne drewniane ozdoby w Rossmannie. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ostatnio nic ciekawego w Rossmanie nie znajduję. W minionych latach zawsze coś tam wyszukałam, a ostatnio nic. Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Też mam kilka. Kupiłam w Krakowie w NanuNaNa. Były też w kolorze zielonym i zielono-czerwone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam w pobliżu tego sklepu, szkoda :(

      Usuń
  8. Cukrowe laski i ja mam do nich słabość. Własnie z tych amerykańskich filmów też je pamietam. Tera można je kupic w różnych sklepach i w różnych kolorach. U siebie na blogi też mam kilka fotek z nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak to ja robiłam, że ich nigdy nie spotkałam ? :) Ale ważne, że już mam :)

      Usuń
  9. Kochana, jeszcze w Nanu Nana jest ich kilka rodzajów i wielkości oraz kolorów, dziś się obkupiłam właśnie. :)) Te największe są MEGA wielkie - włożę je dzieciom do skarpet na kominku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej, to ja musze to Nanu gdzieś wyszukac!

      Usuń
  10. A czy Ty wiesz,ze sama mozesz je zrobic w domu?Kiedys wrzuce tutka na mojego bloga ale obawiam sie,ze przed swietami z pewnoscia nie dam rady.Bedzie na przyszlosc:) Czesto robie rozne karmelki z moimi dzieciakami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podziel się tym sposobem, bo ja nie próbowałam nigdy sama. Na przyszłe święta będzie jak znalazł :)

      Usuń
  11. ja ostatnio w spożywczym znalazłam takie...zakupiłam kilka..moje troszkę mniejsze...

    OdpowiedzUsuń
  12. Popatrz, jednak nie są takią rzadkością. Jak ja się z nich cieszę! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś w tych laseczkach jest. U mnie w netto sprzedają ciut mniejsze ale równie magiczne:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie nadal brak tego sklepu w okolicy :(

      Usuń
  14. ..ja tez kiedys szukalam ich-bez skutku (((
    Taka mala rzecz -a jak cieszy ))))
    Pozdrawiam serdecznie izycze udanego dnia ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, tego samego dla ciebie :)

      Usuń
  15. uwielbiam te laseczki i sama posiadam kilka u siebie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest nas więcej - fanek laseczek :)

      Usuń
  16. O kurcze, a wczoraj byłam w Poznaniu akurat. Jakbym wiedziała, to zaraz bym popędziła... Bo u mnie w miasteczku to nie ma szans :/ A specjalnie po nie jechać to też przesada ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam i ja :) i tez zawsze ich szukałam i znaleźć nie moglam :)
    tutaj w Niemczech znalazłam paczuszkę w kolorach światecznych czyli biały, czerwony i zielony i w tęczowych :) mało świateczne ale pieknie wygladają :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja kupiłam rok temu tu w Norwegii, w dodatku jak poszłam do kasy to okazało się, że 50% taniej ;) i też robią za ozdobę bo za tego typu słodyczami nie przepadam ;)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja widziałam gdzieś i nie pamiętam gdzie..skleroza :( Jak sobie przypomnę, to też kupię, bo są słodkie (nie tylko w smaku) i Ty pięknie je wyeksponowałaś. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. o żizas.... do s-ph... mam tak daleko, netto też nie ma... bida panie, bida.... za to pozachwycam się Twoimi 'laseczkami'

    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne są! Też je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakie świetne:D Wielkie dzięki za namiar na takie słodkie ślicznosci!

    OdpowiedzUsuń
  23. Też mi się bardzo podobaj.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...