Oj, będzie w tym roku ciężko z dekoracjami... Szukam magicznego
sposobu, by wydłużyć dobę, albo chociaż zmniejszyć potrzebę snu. Mimo że
zbliżam się do napolleonowskiej normy, nie pozostaje mi zbyt wiele czasu na
takie zbytki, jak przygotowanie domu na Święta. Dlatego na pierwszy ogień
poszedł okap, o którym zapomniałam w zeszłym roku.
Dekoracja powstawała stopniowo. Najpierw kupiłam gałązki z
zupełnie innym przeznaczeniem. Dziś poszłam po bombki, by je nimi ozdobić, a
kupiłam jelonka. Już w sklepie olśniło mnie, że w domu czeka malutki zwierz z
poprzedniego roku, więc przyniosłam mu tatę do kompletu. Tylko mamy nadal brak,
bo w sklepie złapałam ostatnią sztukę :)
Uśmiecham się sama do siebie, patrząc na tę jelonkową
parkę. I wiecie co: wcale nie narzekam na przedświąteczną gonitwę. Lubię, kiedy
dużo się dzieje, a w tym roku ta karuzela wiruje wyjątkowo szybko!
Mało mnie w blogowym świecie, ale każda mama staje
przed wyborem, który jest oczywisty. Ja wolę wspólne czytanie książeczek od
aranżowania fotek :) Moje są na „chybcika”, byle szybciej, ale jeśli ktoś z Was
jest ciekawy moich przygotowań do Świąt, zapraszam do zaglądania. Postaram się
tu co jakiś czas coś wrzucić.
Pozdrawiam !

Piękne - co tu dużo pisać :)
OdpowiedzUsuńTo ja odpowiem tylko: :)))))
UsuńFajne dekoracje, jestem ciekawa innych świątecznych dekoracji w domu:)
OdpowiedzUsuńJa też jestem ciekawa, bo na razie ich nie ma :)
UsuńTaki kominek to moje marzenie ! Pięknie go " ubrałaś" !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko:)
Dziękuję, kolejny raz przekonuję się, że spontaniczne pomysły są najlepsze :)
UsuńO piekna biel.... wspaniale to ujelas
OdpowiedzUsuńBiel jest najpiękniejsza :)
UsuńA ja w tym roku postanowiłam również zwolnić, ze względu na siebie i dzieci i męża oczywiście:) Na szczęście nie muszę organizować wigilijnych smakołyków czy obiadu świątecznego, bo to wszystko u rodziny. Jak przyjdzie i mi to organizować, to nie wiem jak to przeżyję, cała masa roboty!
OdpowiedzUsuńNo właśnie, ja mam tę masę roboty dodatkowo. Odkąd mamy swoje mieszkanie, wigilia jest u nas. Mam nadzieję, że przeżyję :)
UsuńBardzo ładnie:)
OdpowiedzUsuńdzięki!
Usuńale ładnie u Ciebie:))))))))) śliczne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńbardzo dziękuję!
UsuńWspaniałe zagospodarowana przestrzeń okapu ... cudnie :)
OdpowiedzUsuń:)))))
UsuńPiękne Twoje dekoracje ja jednak mam niedosyt czekam na jeszcze i jeszcze uzależniłam sie od Twojego bloga co tu dużo mówic masz niesamowity gust i styl i czekam na jeszcze ! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPo tak miłych słowach nie pozostaje nic innego, jak zabrac się za dekorowanie :) Dziękuję!
UsuńNawet na chybcika są piękne!
OdpowiedzUsuńOjej, dzięki!
UsuńU mnie planów "ozdobowych" pełno a doba ucieka nie wiadomo kiedy! Żeby tak się dało rozdwoić przed świętami chociaż :D
OdpowiedzUsuńŚliczne jelonki, ale mamę musisz koniecznie do kompletu zdobyć;)
OdpowiedzUsuńCzuć już klimat świąt u Ciebie. Śliczne jelonki. Jak znajdziesz wolne chwile, to wrzucaj zdjęcia, zawsze chętnie tu zajrzę ;)
OdpowiedzUsuńpięknie udekorowałas okap...ja rozglądam się za jelonkami ale nie chcą mi jakos w ręce wpaść...
OdpowiedzUsuńMia, gdzie co nie postawisz i tak jest pięknie i właśnie nie na siłę:)
OdpowiedzUsuńBuziaki:)